Wpis z mikrobloga

Tu nawet farmakologia nie zadziałała- to głębszy uraz stresogenny, nakręcający spiralę stresu i negatywności. Lepiej znaleźć terapeutę i poszukać źródła stresu.
- czy przez to, ze jest o wiele piękniejsza- ty stresujesz się że ucieknie, wyśmieje?
- może postawiłeś ją wysoko na piedestale i widzisz siebie w gorszej pozycji i straciłeś nad związkiem kontrolę? Trudno Ci się wczuć w rolę lidera-partnera?
- może martwisz się wyglądem?
- może potrzebujesz jakiegoś konkretnego pocieszenia
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: przypomnj sobie kiedy tak pierwszy tak było. Pomyśl co się w tedy stało i jak się czułeś. Poznaj tak troszkę siebie :) mężczyźni z reguły to takie dzieci we mgle pod względem wpływu emocji na działania.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
życzliwy-pionier-2: Jeśli tabletka Ci nie pomaga i dodatkowo masz 27 lat to lepiej idź do lekarza. Ja miałem dokładnie ten sam problem z nowymi dziewczynami. Zawsze na początku związku dopadał mnie stres dokladnie tak jak Ciebie, ale mi pół tabletki MaxiGra GO (syldenafil) całkowicie rozwiązywał ten problem.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
ambitny-patriota-37: Miałem identyczny problem, i to roztaczający się też na inne sfery życia (performance anxiety).
Poczytałem na reddicie, pogadałem z chatem gpt, i w końcu poprosiłem na receptomacie o Buspiron. To psychotrop (ale nie żadne gowniane SSRI!), więc nie wiem jakie jest Twoje nastawienie do leków, ale mi pomógł znacznie. Problem zniknął w 80%, libido podskoczyło, i ogólnie wyciszył mi się bardzo taki ogólny „niepokój”.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo ·
  • Odpowiedz