Wpis z mikrobloga

@Serrrek: Chodzi o klasyfikację. Oczywiście, że my, teraz, wiemy że żadnego zagrożenia nie było i nie powinien strzelać. Ale ON, WTEDY, nie wiedział.

To troche jak z przejściem dla pieszych - teoretycznie masz pierwszeństwo, ale dla własnego bezpieczeństwa, pewnie patrzysz czy samochód na pewno się zatrzyma. Bo może popełnić błąd i g---o Ci z tego, że miałeś racje, kiedy nie zyjesz.
  • Odpowiedz
@Yazlav: "Chodzi o klasyfikację. Oczywiście, że my, teraz, wiemy że żadnego zagrożenia nie było i nie powinien strzelać. Ale ON, WTEDY, nie wiedział."

Twoim tokiem myślenia powinni strzelać do każdego kto trzyma coś w ręce. W końcu agent ICE może być krótkowzroczny, pomylić b--ń z telefonem i kogoś zabić bo czuł się zagrożony. Przecież nie wiedział, że to tylko telefon.
  • Odpowiedz
@Yazlav

Ale ON, WTEDY, nie wiedział.


Ja jebię gościu, jesli człowiek leżał na brzuchu, miał ręce wykręcone lub widoczne, a SS-man strzela i powie że nie wiedział czy on nie ma drugiej broni w gaciach, to sędzia go wyśmieje. To nie jest rozsądne przypuszczenie, tylko paranoja i agresja. Nawet tego nie wiesz, ale w sądach USA sie stosuje zasadę, że zespół policjantów działa jako jedność. Jeśli jeden agent rozbroił gościa na oczach
  • Odpowiedz
@grn1993: No nie, wystarczyło zająć się swoim zyciem, zamiast "korzystać z ustawowego prawa do nagrywania i gwizdania na ICE", żeby chronic biednych, zestresowanych mordercow i gwalcicieli przed potworami z ICE.
  • Odpowiedz
@Serrrek:

Ja jebię gościu, jesli człowiek leżał na brzuchu, miał ręce wykręcone lub widoczne


Nie lezy na brzuchu, to na pewno. A gdzie ma ręce wykręcone? Bo gdyby dostał kulke w czasie zakładanie kajdanek, to oczywiście, że nie do obrony.
  • Odpowiedz
@Yazlav: wiesz, koleś miał gaz na oczach, kilku agentów go szarpało, był oparty na łokciach i bity w twarz. Tam chyba nikt nawet nie mówił o jakimkolwiek aresztowaniu, po prostu podlecieli do niego i go szarpali. Po obejrzeniu z kilku ujęć to dla mnie wygląda to tak, że ktoś z nich zauważył b--ń za pasem, w zamieszaniu krzyczeli "b--ń", zabrali tą b--ń, ale agent co jest za plecami nie zauważył
  • Odpowiedz
@nilmerg:

wiesz, koleś miał gaz na oczach, kilku agentów go szarpało, był oparty na łokciach i bity w twarz. Tam chyba nikt nawet nie mówił o jakimkolwiek aresztowaniu, po prostu podlecieli do niego i go szarpali. Po obejrzeniu z kilku ujęć to dla mnie wygląda to tak, że ktoś z nich zauważył b--ń za pasem, w zamieszaniu krzyczeli "b--ń", zabrali tą b--ń, ale agent co jest za plecami nie zauważył
  • Odpowiedz