Wpis z mikrobloga

  • 2
@alfred-hiczkok: Ale trzeba przyznać, że meksykańskie kino ma niesamowite zwroty akcji.

Sklecił już tą abominację, na której pieprzu, soli i magi (? chyba że to olej) było tyle co mięsa, i już byłem trochę ciekawy, jak on to będzie smażył, czy wyjdzie jeszcze bardziej pokraczne i jak się uwinie w dwie minuty.... A tu bach XD
  • Odpowiedz