Wpis z mikrobloga

@slec22: Nie doprecyzowałem. O 5:55 to on czeka na dworze na otwarcie, żeby wejść jako pierwszy.
Zdarzyło mi się nie spać od nocy i o 5-6 być już głodnym, więc szedłem do najbliższej żabki, czasem ciut przed otwarciem i zazwyczaj stał już tam jegomość, który nie lubi wylewać za kołnierz i strzelam, ze nie przyszedł, bo był głodny.
  • Odpowiedz