Wpis z mikrobloga

#perfumy #frufrecki

Bortnikoff Tabac Dore. Są to perfumy bez wątpienia trudne do noszenia i to z dwóch powodów. Pierwszym jest ciekawy ale bardzo wymagający zapach o którym za chwilę. Drugim natomiast, jest wyjątkowo widoczna, brązowa plama jaką zostawiają po psiknięciu. Z dekantu co prawda leci więcej soku, więc możliwe że psikając z dalszej odległośći z flakonu nie byłoby aż takiego problemu, jednak warto mieć to na uwadze przed aplikacją.

Przechodząc do kompozycji, jak już wspomniałem jest to zapach trudny w odbiorze. W otwarciu czuć tytoń oraz balsamiczno ambrowe akordy. Jest również agar, a także nieco słodyczy balansującej w pewnym stopniu cięższe nuty. Oprócz tego pojawia się wanilia, piżmian, trochę różowego pieprzu i cynamon. Figi nie wyłapuję, choć niewykluczone że ktoś inny mógłby zwrócić na nią uwagę bo kompozycja jest bardzo złożona i gęsta.

Przechodząc w drydown zapach się nieco wygładza. Do głosu dochodzi cedr i drzewo sandałowe, ale nadal da się wyłapać tytoń choć już słabszy. Dla fanów naturalnych kompozycji warte sprawdzenia perfumy, choć dla wielu osób mogą okazać się za trudne i na pewno nie nadadzą się na każdą okazję. Jeśli chodzi o moje odczucia to jestem pod dużym wrażeniem zapachu jak i jego złożoności, ale jest on dla mnie na dłuższą metę zbyt ciężki i męczący dla nosa.

Parametry bardzo dobre. Projekcja nie wypełnia pomieszczenia, ale jest solidna a żywotność w zasadzie całodniowa. Wieczorowy i moim zdaniem zdecydowanie męski zapach na jesienno zimowy sezon. Podsumowując Tabac Dore jednym zdaniem. Tytoń, gęsta balsamiczno, ambrowo, drzewna baza, z towarzyszącym jej agarem i ciepłym korzennym akordem. Myślę jednak, że opisem ciężko oddać wyjątkowy, choć polaryzujący charakter tych perfum. Ocena końcowa 8/10

Zapach 8.5/10
Projekcja 7/10
Żywotność 9.5/10
Jakość/Cena 5/10

pozostałe recki
Frufruf - #perfumy #frufrecki

Bortnikoff Tabac Dore. Są to perfumy bez wątpienia tru...

źródło: TabacDore

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Frufruf: Jeden z moich ulubionych Bortnikoffów, Tabac Dore to zapach głównie balsamiczny z pięknie opracowanym tolu, trochę oudu i tytoniu plus ogrom labdanum, głównie już tak po 8 godzinach dymi bardzo mocno to labdanum, cedru tam nie czuję wcale
  • Odpowiedz
@Frufruf: uwierz, że Bortnikoff wcale tak mocno nie plami ( ͡° ͜ʖ ͡°) zapachy Ensar Oud czy Areej Le Dore są jeszcze bardziej gęste i oleiste - notabene warto na nie zwrócić uwagę, jeśli pytasz o polecajki - a poza tym Maksim Perfume, czyli marka syna Dimy Bortnikova; warto zwrócić uwagę jeszcze na np. Agar Aura, Elixir Attar lub Rogue jeśli wolisz trzymać się klasycznego europejskiego
  • Odpowiedz
@Frufruf: Moje ulubione Bortnikoffy to Oud Monarch, Lao Oud, Mysterious Oud i Oud Maximus, generalnie z tą marką jest prosta zależność, że im starsze zapachy tym lepsze

Z takich nieoczywistych marek to jeśli nie znasz to super jakościowo jest Rania Jouaneh (Ambre Loup to mój ulubiony zapach z kategorii dymno balsamicznych) i Bogue Profumo

Ostatnio wziąłem od znajomej na testy odlewkę Cacao Pimente marki La Closerie Des Parfums o której
  • Odpowiedz
@pedro_migo: Z Areej z tych co mam to tylko pierwszy Oud Picante zostawia ślady, chyba że z tych „nowych” odgrzewanych kotletów jakieś

Ensar z tych które miałem też żaden nie zostawiał plam. Z Bortnikoffów jeszcze pierwsza wersja Sayat Nova zostawia mega plamy ale on jest tak gęsty że ledwo przez atomizer przechodzi xD
  • Odpowiedz