Wpis z mikrobloga

✨️ Jak odnalazłam szczęście po 30-tce
Chciałam się tylko podzielić przemyśleniami, bo nigdy nie czułam się szczesliwsza niż teraz, do tego stopnia jak to mówię, osobom które mnie znają, to twierdzą że na pewno mi czegoś w życiu brakuje.

Tak do 28 roku życia zarabiałam w miarę ok, miałam jakieś zwiazki, dosyć regularnie niezobowiązujące relacje. Jak skończyłam te 30 lat to akurat tak wyszło, że zaczęłam dobrze zarabiać. Na poczatku roku rozpadł się mój dłuższy związek, z facetem który był dosyć wartościowy, a powodem myślę było to, ze powiedziałem otwarcie, że nie chcę teraz dzieci, bo niezbyt do siebie pasowaliśmy.

Postanowiłam pójść na kompromis z życiem, a mianowicie wdrażać, to co dawało mi zawsze radość, czyli podróżowanie po swiecie i poznawanie ludzi. Wynajmuję mieszkanie, zero kredytów i innych zobowiązań finansowych. I wiecie co? Okazało się, wbrew tutejszej opinii, że młodsi goście (głównie 25 letni około) po prostu na mnie lecą. Siedzę sobię w spokoju w czystym mieszkaniu, planuję sobie taką podróż budżetową, w stylu backpackerskim, gdzie zbierają się ludzie z krajów zachodnich, Australii, USA i bedąc w takim otoczeniu nikt nie patrzy na mnie, że wololo starsza babka jest młodszym środowisku, a wręcz przeciwnie. Dało mi to dużo do myślenia, bo mogłam jeszcze do niedawna żyć wbrew swoim przekonaniom i skończyć z gościem, który po prostu chciał mieć dziecko, czas wolny spędzać głównie na wyjazdach do swoich starych, wieczorami chodzić na siłkę albo grać na konsoli.

Bania mi paruje jak sobie pomyślę, że wiele osób decyduje się na jakieś tam życie, bo co ludzie powiedzą, tak nie wypada, boją się samotności. Oczywiście wiem, że może mi się to znudzić i zapragnę stabilnego związku, ale faktycznie czuję że mam na to czas, patrząc na to, że facetom wcale nie przeszkadza mój wiek, a wrecz odwrotnie.

Wniosek taki, że zadbanie o własne zdrowie i finanse to klucz dla kobiety, by cieszyć się satysfakcjonującym życiem. Jeśli miałoby być tak że już nigdy nie będę chciała żyć inaczej, to biorę za to odpowiedzialność i no trudno, nie będzie męża oraz dzieci.

Nie piszę tego, żeby przekonać kogos do moich przekonań, bo uważam że są w miarę niszowe, i ktoś może uznać że nie tędy droga, ale mam znajome które mimo że mają wkurzających mężów, i otwarcie mówią po alko że z dziećmi to był błąd to dalej je wspieram, ale w głębi duszy widzę w nich siebie, gdybym tylko dała się namówić na dziecko z gościem, którego rodzice byli grzecznie mówiąc z-----i, a on sam najchętniej wysłałaby mnie do kuchni w imię dobra rodziny. Teraz siedziałabym i wpadała w marazm, zamiast planować sobie życie po swojemu. Spokój wewnętrzny jest wart wiecej niż się może wydawać, a może nawet to jest to słynne szczescie. Róbcie to co czujecie sami, jeśli jest to rodzina to fajnie, a jak chcecie się spełniać poznając facetów z USA, zwiedzając świat to k---a to róbcie.

#zwiazki


〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

🫶 Twoje wsparcie = dalszy rozwój projektu. Wspomóż projekt

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: też bym wziął puknął starszą babkę ale czy chciałbym zakładać z rodzinę? No raczej nie, ciało nie to, temperament nie jak młode, i skoro z tyloma jej nie wyszło to już tak średnio ją klasyfikuje. Bez urazy oczywiście
  • Odpowiedz