Wpis z mikrobloga

✨️ Kiedy plany na rodzinę stają się problemem
Hej, czy mężczyźni jeżeli nie chcą mieć z partnerką dziecka to będą się migać od tego na wszystko sposoby?
Jestem z narzeczonym od 5 lat, w przyszłym roku ślub. Ja mam 30 lat, on ma 33 lata i powoli pojawia się temat dziecka. Ja od początku mówiłam, że chcę mieć rodzinę, ale najpierw wolałabym zdobyć lepiej płatną pracę i ogarnąć jakieś mieszkanie. I udało się. Dzieci chcieliśmy po ślubie, ale 3 miesiące temu dostałam diagnozę PCOS i mój ginekolog powiedział wprost - jeżeli chce Pani mieć rodzinę, trzeba działać, bo później może być coraz trudniej. Poruszyłam ten temat z moim narzeczonym, powiedziałam że chciałabym zacząć starać się już teraz. Od tego czasu widzę radykalną zmianę z jego strony. Unika tematu, zbliżeń i o planach na dziecko mowi w bliżej nieokreślonej przyszłości. Gdy pytam go o to mówi, że chce ustabilizować swoje życie zawodowe (chce zmienić branze), bo dziecko trzeba z czegoś utrzymać, jeżeli będzie teraz to on nigdy tej branży nie zmieni, pojawiło się nawet stwierdzenie, że jak będzie dziecko to on pójdzie w odstawkę. I wiecie co? Jest mi przykro, bo nie tego się spodziewałam. Myślałam że naszym priorytetem jest rodzina (O czym też mnie zawsze zapewniał), a teraz, po tylu latach zmienia front... od momentu naszej rozmowy jestem przygaszona a on ciągle pyta o co chodzi, jakby tej rozmowy w ogóle nie bylo. Nie mam z kim o tym pogadać i już nie wiem jak ocenić te sytuacje. Nie brałam nigdy pod uwagę rozstania, myślałam że uda nam się zbudować rodzinę, ale teraz gdy widzę taką postawę to zastanawiam się nad sensem tego ślubu... i to nie tak, że dziecko jest dla mnie najważniejsze i tylko do tego potrzebuję partnera. Po prostu zawsze marzyłam o rodzinie a teraz czuję że mój przyszły mąż stawia wyżej karierę niż to żeby tę rodzinę stworzyć. Czy może przesadzam? Powiedzcie Panowie jak to wygląda z waszej strony :(
#zwiazki #rodzina

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: RamtamtamSi

💚 Dzięki Twojej dotacji możemy utrzymać projekt i wprowadzać nowe funkcje! Wspomóż projekt

  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: strasznie Ci współczuję.

Masz 2 wyjścia - albo się z nim rozstajesz i szybko "ogarniasz" nowy związek z partnerem o tych samych celach (co się może udać albo i nie), albo tkwisz z obecnym, z nastawieniem, że dzieci w tym związku nie będzie, skoro facet tak się zachowuje. Możesz z nim jeszcze raz, dosadnie pogadać, tak żeby nie było migania się na mętne kiedyś, ale nadal słabo to widzę
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: no to jeśli nie teraz, to raczej nastaw się, że dzieci nie będzie (najwyżej będziesz miała miłą niespodziankę, skoro chciałabyś mieć), bo sytuacja na rynku pracy raczej polepszać się nie będzie ani nie będzie łatwiej zajść w ciążę. Pogadaj z nim o tym dlaczego się tak czujesz, jeśli nie łączy kropek.
Słabo, że ustalenia były inne, a tu następuje zmiana zdania, ale tak naprawdę może do niego dotarło, że
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
ambitny-mentor-56: Nie napisałaś, czy partner okazywał entuzjazm, kiedy w przeszłości mówiłaś o zakładaniu rodziny? Może na dobrą sprawę już wtedy snułaś te plany sama, a on przytakiwał? Teraz się jemu odmieniło?

Zamiast planować ślub zaplanuj rozmowy. Na jednej może się nie skończyć. Możecie wyznaczyć sobie deadline, w którym podejmujecie ostateczną decyzję.
Polecam obgadać tematy:
1. Czego oczekujemy od życia?
2. Jakie mamy aspiracje zawodowe i finansowe? Co, jak któreś z
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
nieustraszony-twórca-36: Bolesna prawda między oczy: wpadłaś w bagno i za bardzo nie masz wyjścia. On tak postępując ma ciebie gdzieś, nie traktuje cię poważnie. widać że "zgadzał" się na dzieci żebyś przestała mu truć tyłek i dała spokój, żeby dalej mieć wygodne życie z dziewczyną u boku, tak naprawdę odwlekając jakiekolwiek deklaracje.

Gdyby chciał rodzinę i brał cię na poważnie, to po twojej diagnozie zachowałby się odpowiedzialnie i się określił. A tak
  • Odpowiedz