Wpis z mikrobloga

@editores: ty masz 13 lat że podatki nazywasz złodziejstwem? XD

Mam nadzieję że ktoś ci kiedyś wytłumaczy że mieszkanie nie jest takim samym dobrem jak chleb czy samochód który możesz sobie w dowolnej chwili w dowolnych ilościach importować z dowolnego miejsca na ziemi.
Morf - @editores: ty masz 13 lat że podatki nazywasz złodziejstwem? XD

Mam nadzieję ...

źródło: 1000010107

Pobierz
  • Odpowiedz
@Morf: chyba, że developer wykaże, że mieszka w każdym ze swoich mieszkań (które jest de facto w stanie wykończenia developerskim) oraz płaci za ścieki, wodę, prąd, itd. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Fattek: to nie jest prawo wprowadzane wstecz. Z opisu opa wynika że inna stawka była za mieszkanie "na cele mieszkania", a inna na cele biznesowe i oszuści naginali prawo płacąc niższy podatek. Będąc przedsiębiorcą można dużo różnych głupot powpisywać w rozliczenie podatkowe jak się jest wystarczająco szurniętym, dietę pudełkową wrzucać w koszty (bo firma to ja i umrę z głodu bez jedzenia) - i działa to do pierwszej kontroli. Niech
  • Odpowiedz
@Czoso: Protip: jak interpretujesz prawo jak Tobie wygodnie, a kilka lat później sąd powie, że nie miałeś racji, to nie jest "działanie prawa wstecz" tylko jego egzekwowanie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Morf: Podatki nałożone niezgodnie z prawem sa złodziejstwem. Masz 13 lat że tego nie rozumiesz?
Mieszkania sa takim samym towarem jak samochody i chleb.
  • Odpowiedz
@Czoso: tak, jak jestem za tym rozwiązaniem, to wkurza mnie niemiłosiernie, że władza zmienia podejście w jakimś momencie, ale ma pełne prawo do tego, by zmianę podejścia aplikować wstecznie - tu o aż 10 lat.


@Fattek: W Czeciej RP mamy system prawa pozorowanego. Niby funkcjonuje i kanalie prawnicze będą cię przekonywać, że oczywiście obowiązuje zasada "prawo nie działa wstecz" ale już można zmienić interpretację i cyk. Ona działa
  • Odpowiedz
jak interpretujesz prawo jak Tobie wygodnie, a kilka lat później sąd powie, że nie miałeś racji, to nie jest "działanie prawa wstecz" tylko jego egzekwowanie


@WaveCreator: protip: a jeśli z urzędu są stosowane jedne interpretacje a potem dowolnie zmieniane wstecz nową interpretacją to nie jest to egzekwowanie prawa tylko doraźne naciąganie i jednocześnie niszczenie zaufania do prawa.

Nowe interpretacje powinny obowiązywać od momentu ich przyjęcia przez sąd. A jeśli nie
  • Odpowiedz
@Czoso: jakie 10 lat? xD max 5 lat moze byc. cytujesz goscia ktory uwazal ze mieszkanie w stanie deweloperskim = mieszkanie dewelopera
  • Odpowiedz
@Czoso ale że co. Za 1 mieszkanie zapłacić 10x 3k zł bo do 10 lat wstecz? I tak 3k rocznie to nic. A jeszcze to że po 10 latach gdzie inflacja zjadla chyba ponad 60% przez tyle lat to jak splunąć te 30k dla dewelopera za jedno mieszkanie. Czy to inaczej wygląda
  • Odpowiedz
@chwil0wyl0gin:

Zostawia coś niedokończonego i powiedzą, że mieszkanie/dom nie jest ukończony. Gdy znajdzie się chętny to dokończą to w przeciągu paru dni.


@chwil0wyl0gin: o ile pojedynczy dom mogą tak przeciągać (pilnując tylko, by nie wygasło im zezwolenie na budowę), to nie wiem czy możesz od tak sobie skończyć 5 mieszkań w bloku i je sprzedać, a pozostałe 5 mieszkań w tym samym bloku mieć w trakcie budowy. Czy
  • Odpowiedz
Podatki nałożone niezgodnie z prawem sa złodziejstwem.


@editores: Ale jak niezgodnie z prawem skoro prawo się nie zmienia. I tu nawet nie chodzi o kiszenie mieszkań.

Prawo mówi: Mieszkanie na cele mieszkaniowe 1 zł, Mieszkanie dla działalności gospodarczej 30 zł.
I teraz sąd stwierdził że deweloper nie posiada tego mieszkania na cele mieszkaniowe tylko na cele prowadzenia działalności gospodarczej więc niech płaci
  • Odpowiedz
Deweloper doskonale wie, że posiadanie pustego lokalu wystawionego na sprzedaż to nie są "na cele mieszkalne" tylko żeby na tym lokalu zarobić.


@Morf: ja kojarzę, przynajmniej w przypadku właściciela, właściciel zgłasza do urzędu i potem co roku dostaje decyzję, ile rocznie płaci.
Tak więc "właściciele" pustostanów się wybronią, jedynie strach może paść na deweloperów w przyszłości.

A poza tym.. 3k rocznie od miliona ;-) ... niewiele, ale jednak cieszy, że
  • Odpowiedz