Wpis z mikrobloga

  • 2
@Czoso Bądźmy uczciwi- no nie ze nic, bo sprzedaz cały czas jest - po prostu nie taka jak sobie życzą sprzedający ;)

I NIE TO jest problemem największym- tylko załamanie sentymentu i potencjalna próba wyjścia z inwestycji w ilości masowej ktore moze runek zmasakrować.... oni tego sie boją... a nie ze ceny spadna o 5% czy mieszkanie zamiast 3 tygodnie sprzedaje sie 6 miesięcy....
  • Odpowiedz
  • 28
@del855 Załamanie sentymentu to tylko kwestia czasu. Większy kryzys na rynku pracy i nagle wynajęcie mieszkania dwupokojowego za 5k stanie się niemożliwe. Wraz z tym ceny w miastach spadną, a ludzie zaczną wychodzić z inwestycji, bo im się kredyty przestaną spłacać. Wtedy się zacznie wyścig o kupującego ale chętnych nie będzie. Wtedy nastąpi to słynne pęknięcie balonika, a korek szampana wystrzelił w wynajmowanym pokoju przez Micka ( ͡º ͜ʖ
  • Odpowiedz
W Polsce mieszkania i domy sprzedaje fliper fliperowi i stale podnosząc cenę, bo przecież każdy fliper musi zarobić, więc nie wtrącajcie się w biznesy fliperów.
Ostatni fliper który zgasi światlo obudzi się z ręką w nocniku.
  • Odpowiedz
  • 0
@Dlkvv

Liczę na to, ale rynek jest wciąż w wahającej sie fazie, na korki zdecydowanie za wcześniej. Ale codziennie podkreślanie ze idzie zwala - sluszne to i godne ;) w sumie potrzebne- ostrzeżenie dla bliźniego...
  • Odpowiedz
  • 1
@del855 Jak ma być inaczej, jeśli po największej pompie w historii Tusk ogłosił kredyt 0%, którego finalnie nie będzie xD Teraz deweloperzy i fliperzy kiszą mieszkania z nadzieją na obniżkę stóp i wzrost popytu inwestycyjnego.

@Krzysztof53647 Nic nie trwa wiecznie.
  • Odpowiedz
  • 0
@Dlkvv

Np. Rynek moze sie zamrozić. Będzie niewiele transakcji tylko dla zdeterminowanych po wysokich cenach. A reszta bedzie czekac na zmiłowanie boskie jesli tylko uwierzą ze to chwilowe. A co w ich glowie moze znaczych chwilowe- to sie okaze. Tu normlane mechanizmy działają wyjątkowo opornie.

W długiej perspektywie wynik jest jasny, w krótkiej toczy sie batalia na emocje.
  • Odpowiedz
  • 0
@del855 Nie wszyscy mogą czekać. Fliper jak kupuje mieszkanie, to ma te 40k zysku i z każdym miesiącem ta kwota mu się kurczy, bo trzeba opłacić czynsz, ogłoszenia, a jak kupił na lewarze, to bank domaga się odsetek. Do tego, po co ma dłużej sprzedawać, jeśli wartość spadnie o kilka procent za rok, zamiast pójść do góry. Podobnie deweloperzy, którzy też muszą mieć obrót, by zachować płynność finansową.

Wstrzymywać to się
  • Odpowiedz
Nie wszyscy mogą czekać. Fliper jak kupuje mieszkanie, to ma te 40k zysku i z każdym miesiącem ta kwota mu się kurczy, bo trzeba opłacić czynsz, ogłoszenia, a jak kupił na lewarze, to bank domaga się odsetek. Do tego, po co ma dłużej sprzedawać, jeśli wartość spadnie o kilka procent za rok, zamiast pójść do góry. Podobnie deweloperzy, którzy też muszą mieć obrót, by zachować płynność finansową.


no i oni z rynku sie
  • Odpowiedz
@Dlkvv: kryzys na rynku pracy zbliża się wielkimi krokami. Duże korpo od roku przygotowuje pracowników na masowe zwolnienia. Znajomi tam pracujący szukają pracy za podobne pieniądze od kilku miesięcy bez skutku. Oferty które ludzie dostają do praca w korpo w wawie za minimalną z małym bonusem xd
  • Odpowiedz