Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim:
po pierwsze to nie chodzić na te obiadki, albo chodzić tylko kiedy sytuacja tego wymaga, np. odwiedziny w święta
w inne dni, niech sama do nich jeździ

druga sprawa, to czy znasz te różne techniki jak ktoś cię chce obrazić, że wprowdzasz niezręczną ciszę, prosisz o powtórzenie, upewniasz się że jego intencją było obrażenie cię itd - wszystko z kamienną twarzą, spokojnie, z pozycji władzy? jak nie znasz to
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: a nawet wręcz powiem, że gdyby mnie teść nazwał "debilem" na obiedzie u niego (niedokładnie przeczytałem za pierwszym razem) to bym wstał, podziękował i wyszedł
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
wytrwały-fenomen-40: Miałem podobną sytuację ze szwagrem który miał głupie odzywki do mojej siostry. Nie obrażał jej otwarcie ale potrafił dowalić tekstem (przy czym moja siostra mu robiła afery o byle co żeby nie było tak kolorowo) No to przy pełnym stole skonfrontowałem to że nie życzę sobie w mojej obecności takich tekstów (jestem 20 lat młodszy niż on) też próbował zbić to śmiechem itd. ale potem zrozumiał. Inna sprawa że rodzina
  • Odpowiedz
@ka-lol

wyzywa mnie od debili


Kolejnym razem natychmiast zmień ton na poważny i powiedz krótko na 'ty':
"Jeszcze raz się tak do mnie zwróć, a moja moja noga więcej nie postanie w tym domu. Twoja w moim
  • Odpowiedz