Aktywne Wpisy

SzubiDubiDu +768
Z nudów testuję różnicę między PB95 i PB98.
Hipoteza: Mimo, że paliwo 95 jest odpowiednie do tego silnika to sprawdzam, czy benzyna 98 bez dodatków etanolu jest bardziej kaloryczna a przez to czy daje więcej energii za mniej litrów.
Obiekt testowy: Honda Civic 1.3 z układem hybrydowym IMA
Warunki testów: Ni c---a nie obiektywne ( ͡º ͜ʖ͡º) Do pracy, na zakupy, czasami
Hipoteza: Mimo, że paliwo 95 jest odpowiednie do tego silnika to sprawdzam, czy benzyna 98 bez dodatków etanolu jest bardziej kaloryczna a przez to czy daje więcej energii za mniej litrów.
Obiekt testowy: Honda Civic 1.3 z układem hybrydowym IMA
Warunki testów: Ni c---a nie obiektywne ( ͡º ͜ʖ͡º) Do pracy, na zakupy, czasami
źródło: image
Pobierz
Zopyross +178
Nikt mi nie wmówi, że 50 metrów to coś więcej, niż przestronna kawalerka. Nie da rady przebywać na takim metrażu w np 3 osoby i nie zwariować. Gdzie przyjąć gości? gdzie wypocząć po kołchozie? gdzie przenocować rodziców? gdzie wyprawić czyjeś urodziny? jeśli jeden pokój jest dla dziecka to tobie i żonie zostaje 18 metrowy salon - na spanie, osobiste rzeczy, szafy, półki, suszarkę na ubrania itp itd, przecież to koszmar. Nie dziwię
źródło: msz
Pobierz



Hej, czy bylibyście w stanie wesprzeć swoją żonę w rewolucji w życiu zawodowym? Zakładając, że macie warunki na to, żeby sobie na to pozwolić?
Napisze to z perspektywy tej żony. Mój mąż lata poświęcił na to, żeby się przebranzowic (na pilota). Ja w tym czasie pracowałam w korpo, zarobki ok, stabilnosc też, więc pomimo jego finansowego obciazenia jakos dawaliśmy radę. Gdy on poświęcał czas na naukę i latanie, ja ogarniałam dom, zakupy, gotowanie itd. Sama zorganizowałam nasze wesele, ogarnialam samochody, no ogólnie starałam się wszystko sama ogarnąć, żeby jak najmniej zawracać mu głowę - udało się. Zaczyna szkolenie w linii i rozpoczyna swoją nową karierę. Mamy już mieszkanie (na kredyt, ale dajemy radę dzięki BK2), powiedzmy względna stabilnosc dzięki mojej pracy ale ja również chciałabym się przebranzowic i coś innego robić zawodowo. Źle wybrałam kierunek i w korpo się po prostu duszę. Odbija się to na moim samopoczuciu, coraz częściej mam stany depresyjne. Jestem tuż przed 30 i stwierdziłam, że to ostatni moment na jakieś zmiany, na zajaranie się czymś na nowo i zawalczenie o kolejne 30 lat mojego życia zawodowego. Ale do brzegu.
Mój mąż mnie w tym po prostu nie wspiera. W jaki sposób to robi? Krytykuje mój wybór (chce zacząć któryś z zawodów medycznych, nie lekarski), liczy na to że nadal będę ciągnęła obecną pracę i zajmowala się domem, a on zajmie się zarabianiem pieniędzy. Poprosiłam go, żeby inaczej podzielić się obowiązkami i finansami (dotychczas raczej wszystko było po połowie, tzn. mimo że pieniądze są wspólne to on ogarniał kredy, ja pozostałe opłaty, mniej więcej wychodzi to po równo). I wiecie co? Jest mi najzwyczajniej w świecie przykro. Po naszej ostatniej rozmowie mam wrażenie, że to lotnictwo jest nr 1 a cała reszta ma się podporządkować do tego, że on teraz lata.
Pisząc to nie wiem czego oczekuję, po prostu chciałam się wygadać komuś, bo rodzinie nie chce nic mówić.
#zwiazki #pracbaza #zalesie
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Nighthuntero
🫶 Twoje wsparcie = dalszy rozwój projektu. Wspomóż projekt
Auf Wiedersehen.