Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: odstaw wykop na miesiąc. Ja jestem sam już 3 lata. Po 16letnim związku. Mam taki sam dysonans jak ty, że fajnie by było na spacer z babą wyjść. I wtedy sobie przypominam chwilę z babą. Wariatka. Baby to wariatki. Nigdy więcej. Obym się nie zakochał. A idź. To więcej problemów niż to warte jest. Zvale se wtedy, powycieram, otworze piwko i odpalę cska i jakoś to leci.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: pasjonujące jakie bzdury wyobrażają sobie ludzi nigdy nie będący w związku, że to tylko chodzenie za rączkę wyjadanie sobie z dziubków i głaskanie po główce (plus głupie sweet focie). Wszystkie udane związki co znam swoją miłość zachowują dla siebie w swoim intymnym świecie i nie muszą jej okazywać innym, no i nie ma związków idealnych i bez problemów bo to nie realne a często narzekanie jest mocno przerysowane.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
tolerancyjny-aktywista-21: Nie ma co popadać ze skrajności w skrajność. Zdrowy związek to nie jest ani różowa bajeczka Disneya, ani same kłótnie. Na jaką dziewczynę zasługujesz i jaką sobie wybierzesz, takie będziesz miał życie. Jak wybierasz tylko oczami olewając red flagi to możesz sobie zepsuć życie bo np trafisz na wariatkę i odtąd masz codziennie jazdy i kłótnie. Takie krzykliwe rzucają się w oczy w pierwszej kolejności, ale większość lasek jest zwyczajna.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Czasem jest lepiej czasami jest gorzej. Każdy steruje tym swoim okrętem, żeby płynął przez morza i oceany, a nie wylądował dupą na mieliźnie. Po drodze umilasz sobie życie jak tylko możesz. Ogólnie jak wyrwiesz sobie Karynę z rynsztoka to dostaniesz Karynę z rynsztoka i wszystkie benefity z tym związane, chyba że jesteś bardziej wybredny - a prawdopodobnie jesteś, inaczej byś tutaj nie pisał o samotności, tylko obrywał po głowie
  • Odpowiedz