Wpis z mikrobloga

Oglądanie arcydzieł wymaga najpierw przeczytania, co jest arcydziełem, bo inaczej oglądającego czeka przechodzenie przez uwsteczniające morze gówna.


@jurii: Z tym akurat moge się zgodzić.
Ale morze gówna w księgarni też znajdziesz. Usprawiedliwianie straty czasu zwiększaniem zasobu słownictwa jest nieprzekonujące, co najmniej. Analogicznie można stwierdzić że oglądanie słabych filmów odstresowuje, zmniejsza napięcie mięśniowe, relaksuje mózg i mimochodem uwrażliwia na subtelne dostrzeganie kiczu.
  • Odpowiedz