
#perfumy #recenzja
Amouage Enclave. W otwarciu czuć mocny korzenny akord, w połączeniu z aromatyczną i zieloną miętą pieprzową oraz olibanum. Jest kardamon, różowy pieprz i trochę cynamonu. Początek bardzo fajny i złożony, ale przyprawy dosyć szybko tracą na intensywności. Pierwszy plan już po paru minutach przejmuje świeża i chłodna nuta mięty. Tworzy to interesujące połączenie, z ambrowo balsamicznym tłem, jednak zapach kojarzy mi się mocno z pastą do zębów. Po pewnym czasie mięta także zanika, pojawia się nieco wetywerii, paczuli oraz skórzany i pudrowy akord.
Żywotność perfum jest bardzo dobra, około dziesięciogodzinna przy skórze. Projekcja również jak najbardziej zadowalająca. Sam zapach jest ciekawy, choć osobiście wolałbym gdyby przyprawowe nuty dłużej utrzymywały się w otwarciu. Mięta już po kilku minutach zaczyna je dominować, a gdy słabnie, sam drydown jest już mniej intrygujący. Kompozycja bardziej męska i pomimo nadającego świeżości aromatycznego akordu, nieco cięższa więc raczej nie używałbym jej w lato.
Zapach jest już trudniejszy w odbiorze niż Reflection Man, lecz jeszcze nie tak jak niektóre pozycje od Amouage. Osobiście nie moje klimaty, żałuję że przyprawowe nuty nie są trochę intensywniejsze. Mięta natomiast zbyt mocno przywodzi mi na myśl pastę do zębów, choć nadaje ona jednocześnie unikalny profil. Dobra pozycja, lecz nie jestem zachwycony. Ocena końcowa 7/10
Zapach 7/10
Projekcja 7.5/10
Żywotność 8.5/10
Jakość/Cena 6.5/10
Amouage Enclave. W otwarciu czuć mocny korzenny akord, w połączeniu z aromatyczną i zieloną miętą pieprzową oraz olibanum. Jest kardamon, różowy pieprz i trochę cynamonu. Początek bardzo fajny i złożony, ale przyprawy dosyć szybko tracą na intensywności. Pierwszy plan już po paru minutach przejmuje świeża i chłodna nuta mięty. Tworzy to interesujące połączenie, z ambrowo balsamicznym tłem, jednak zapach kojarzy mi się mocno z pastą do zębów. Po pewnym czasie mięta także zanika, pojawia się nieco wetywerii, paczuli oraz skórzany i pudrowy akord.
Żywotność perfum jest bardzo dobra, około dziesięciogodzinna przy skórze. Projekcja również jak najbardziej zadowalająca. Sam zapach jest ciekawy, choć osobiście wolałbym gdyby przyprawowe nuty dłużej utrzymywały się w otwarciu. Mięta już po kilku minutach zaczyna je dominować, a gdy słabnie, sam drydown jest już mniej intrygujący. Kompozycja bardziej męska i pomimo nadającego świeżości aromatycznego akordu, nieco cięższa więc raczej nie używałbym jej w lato.
Zapach jest już trudniejszy w odbiorze niż Reflection Man, lecz jeszcze nie tak jak niektóre pozycje od Amouage. Osobiście nie moje klimaty, żałuję że przyprawowe nuty nie są trochę intensywniejsze. Mięta natomiast zbyt mocno przywodzi mi na myśl pastę do zębów, choć nadaje ona jednocześnie unikalny profil. Dobra pozycja, lecz nie jestem zachwycony. Ocena końcowa 7/10
Zapach 7/10
Projekcja 7.5/10
Żywotność 8.5/10
Jakość/Cena 6.5/10

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

konto usunięte
2
@Frufruf: do mnie ta marka średnio trafia ogółem. Oprócz Boundless, Reflection (45) i Outlands (ładna ta seria ma flakoniki swoją drogą) to totalnie nic..
Bonsoul
2
@Frufruf: bardzo polaryzujący zapach, potrafiłem jednego dnia dostać propsa i diss. Ja lubie, ale trzeba uważać z aplikacją bo to mocny zawodnik i może przytłoczyć

Miauczynski_adas_adam
- adult
1
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
Mbs001
0
@anomalia_: tez mialem takie wrażenie po czym polubiłem journey, Epic, myths, purpose

markaron
0
@Frufruf: właśnie dla mnie ta mięta w otwarciu robi robotę i chciałoby się by trwała dłużej. A to skórzano-balsamiczne tło to cudo. Generalnie cały zapach to 6/6 i wiosenno letnią petarda
lubie_placki1
0
@anomalia_: jubilation patrzyles? 25 ma slabe parametry, ale 40 to sztos

konto usunięte
0
@lubie_placki1: nie pamiętam go, przypomnę sobie xd






