Wpis z mikrobloga

via mirko.proBOT
  • 0
mocny-mentor-34: @kogut_20: tak, na terapii uczysz się jak sobie radzić z depresją, lękami, fobiami, złym domem, itp. Równie dobrze możesz dostać leki które działają. Reszta problemów które napisałeś to twój wybór np. wykluczenie komunikacyjne (czemu się nei przeprowadzisz, kupisz auta?) - równie dobrze móglbyś powiedzieć że terapia nie da ci ferrari


〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Co jakiś czas pojawiają się na tagu relacje z wizyty u julki psycholoszki, ale też u polecanego psychologa/psychiatry. Tam masz odpowiedź na swoje pytanie.
  • Odpowiedz
@kogut_20:

bo pracuje za minimalną (~3000 zł netto) i muszę za to utrzymać siebie + rodziców pijących? za co mam kupić ten samochód? gdzie się przeprowadzę z takimi zarobkami, jak kawalerka kosztuje 1800-2000 zł, a kaucja 4000 zł? xD Ty jesteś solidnie oderwany od rzeczywistości

zaraz ci napisze że to też twój wybór, przecież mogłeś sobie wybrać pracę za 12000zł zamiast 3000 xD

Z bluepillowcami nie ma sensu dyskutować bo
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Chyba lepiej za tę kasę to już iść do pani divy. xD
Poza tym po długim celibacie to chuop kilka minut wytrzyma jak i nie sekund i się schlapie- 3 ruchy i suchy. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wtedy resztę czasu może spędzić na pogawędce prawie, że terapeutycznej. xD Zależy na jaką kurtyzanę trafi.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 2
dbały-kreator-62: Przepraszam, ale przez całe swoje życie nie spotkałem jeszcze osoby, której terapia rzeczywiście by pomogła. Natomiast często trafiam na ludzi, którzy każdy temat zaczynają zdaniem: „Ja na terapii przerabiałem… bla bla bla”. Co gorsza, istnieje wyraźna tendencja do szukania podobnych sobie – osoby po terapiach, z różnymi zaburzeniami, próbują „pomagać” innym, choć sami wciąż nie potrafią poradzić sobie ze sobą.

Inna grupa to tzw. „płatki śniegu” – niewielki impuls wywołuje u
  • Odpowiedz