Wpis z mikrobloga

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Loonathicc Bardzo możliwe że chodzi o tego samego typa xD ogólnie dobra wkręta tam była po tym dxm u niego. Ta pielgrzymka to był chyba ostatni trip coś 4 paki zjadł. Śmiałem bo on szedł w boga zawierzony i spotykał ludzi po drodze co też szli do tego miejsca świętego i jeszcze go nakręcali na tej jego p-----e świętej, że to wszystko prawda i życzą mu powodzenia w dalszej drodze XD
  • Odpowiedz
@Jakis_Leszek aby osiągnąć sigmę napierdzielasz schodki z dxm przez co każda kolejna dawka (w teorii) działa potężniej. Salvia, mimo tego, że to również z rodziny dyso raczej nie jest w stanie zaoferować takich samych doznań. To podróż na przynajmniej kilka dni, dla kilku w jedną stronę.
Btw, ja mimo tego, że waliłem swojego czasu deksa sporo to na sigmę nigdy się nie odważyłem.
  • Odpowiedz
@Kremufka2137: ja próbowałem osiągnąć sigmę dxm i myślę że się udało. Ciężko określić bo było to dawno temu

Zaś inne dysocjanty i nie tylko nie one też mogą ją dać więc kto wie czy po tripach na szałwii albo chorym ciągu na K gdzie co paręnaście min ją dorzucałem, sigma była możliwa. Szczególnie biorąc pod uwagę treść tripów i zmiany w osobowości oraz percepcji, które były ekstremalne.

Tutaj masz linka o antagonistach
  • Odpowiedz
@Jakis_Leszek albo kojarzą, że ACODIN także końcówka CODIN musi oznaczać, ze ma kodeinę. Jest to o tyle śmieszniejsze i podwójnie mylące z racji, że obydwie substancje są narkotyczne, obydwie przeciwkaszlowe i dxm także smyra odpowiednie receptory, no ale to już inna para kaloszy.
Co do podrzuconych materiałów - dzięki, obadam sobie w wolnej chwili. Przyznam szczerze, że żyłem w przekonaniu, że sigma to wynalazek wyłącznie dostępny dla dxm, ewidentnie muszę wiedzę
  • Odpowiedz