Wpis z mikrobloga

118 + 1 = 119

Tytuł: Na szczytach rozpaczy
Autor: Emil Cioran
Gatunek: filozofia, etyka
Ocena: 9/10
ISBN: 9788365680655
Tłumacz: Ireneusz Kania
Wydawnictwo: Aletheia
Liczba stron: 260
To moje pierwsze zetknięcie z tym autorem. Uderzające jest z jaką przenikliwością dwudziestokilkuletni Cioran opisuje zmagania człowieka wobec życia w świecie, który jest pozbawiony sensu. Irracjonalność świata jest motywem przewodnim książki. Myśl, że życie to cierpienie nie jest niczym nowym. Jednak w przeciwieństwie do religii Wschodu, twierdzących, że cierpienia można uniknąć przez pozbycie się pragnień, czy stoicyzmu, który mówi, że znaczna część cierpienia wynika z naszego osądu, Cioran twierdzi, że cierpienie jest wpisane w naturę naszego bytu, a jego akceptacja prowadzi do samopoznania. Cioran zwraca uwagę, że możemy żyć na różnych poziomach świadomości, w ciągłym rozproszeniu, konsumując, pracując ponad miarę i unikając poznania rzeczywistości. Przy czym odrzucenie życia w naiwności prowadzi do nieuchronnego cierpienia, wynikającego z poznania natury rzeczy. Według autora, gdy w wyniku jakichś doświadczeń życiowych raz wyzbędziemy się tej naiwności, nie ma sposobu, by żyć jak dawniej. Cierpienie jest nieskończoną drabiną, po której schodzimy w dół. Gdy dochodzimy do punktu, w którym wszystko traci sens, balansujemy na granicy załamania i pochłania nas bezdenna rozpacz, błądzimy po tytułowych szczytach rozpaczy. Wybawienie znajdujemy w akceptacji absurdalności życia. "Żyję, bo góry się nie śmieją, a owady nie śpiewają" - pisze autor.
Mimo pesymizmu, autor nie popada w nihilizm. Jego akceptacja absurdu i cierpienia jest formą afirmacji życia.

#bookmeter #filozofiabookmeter #etykabookmeter
facefear - 118 + 1 = 119

Tytuł: Na szczytach rozpaczy
Autor: Emil Cioran
Gatunek: fi...

źródło: 823564-352x500

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@MuszeZalozycKontoByFiltrowacGowno: owszem, w chrześcijaństwie cierpienie jest poniekąd pożądane bo prowadzi do zbawienia. Książkę Ciorana z kolei traktowałbym jako bunt wobec cierpienia, które jest bezkresne i immanentne wobec życia. Nie ma tu miejsca na wyzwolenie. Wyłącznie akceptacja tragizmu życia.
  • Odpowiedz
@facefear: ja tam chrześcijaninem nie jest, a przynajmniej się nie czuje, więc powtarzam tylko coś co kiedyś przeczytałem (muszę przyznać, że nawet za bardzo nie weryfikowałem prawdziwości tego twierdzenia). W każdym razie, nie mam za bardzo ochoty na czytanie teraz czegoś filozoficznego czy etycznego, ale jak mnie najdzie, to sięgnę po te pozycję. Dzięki Miras
  • Odpowiedz
  • 3
@facefear BTW religie wschodu, szczególnie buddyzm, bo o niego tu chodzi, właśnie twierdzi że cierpienie iest immanentna cechą rzeczywistosci, ludzkiej natury itp. Buddyzm nie uczy jak unikać cierpienia, tylko ze jego się nie da uniknąć. Za to uczy jak sobie z tym radzić. Jak rozumieć świat i jaką perspektywę przyjąć, aby cierpienie nie doskwierało. Może nieco inną niż jak piszesz sugeruje Cioran, ale w sumie dość podobną. Plus dostarcza narzędzia, aby
  • Odpowiedz
  • 1
@kubako: dzięki za Twój komentarz, bo temat jest zniuansowany. To prawda buddyzm nie neguje cierpienia i uczy jak sobie z nim radzić. Z kolei Cioran mówi - cierpienie jest i nic z tym nie zrobisz. Ba, wg niego istotą życia jest doświadczenie tego cierpienia aż do granic, do paroksyzmu.
  • Odpowiedz
Ba, wg niego istotą życia jest doświadczenie tego cierpienia aż do granic, do paroksyzmu.


@facefear: tutaj religie wschodu (już szerzej, nie tylko buddyzm) już wyraźnie inaczej podchodzą. Pokazują, że życie jest jakie jest - ma w sobie i cierpienie i szczęście. Słynny znak yin-yang dotyczy także i tego. Dlatego nie epatują jedną stroną, nie cisną w jedną stronę - tylko do cierpienia czy tylko do szczęścia, ale raczej sugerują, że
  • Odpowiedz