Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
UWAGA! Spoilery
Byliśmy wczoraj w kinie na “Mufasa: Król Lew” i jest tak słaby, że ręce opadają. Po pierwsze to jest animacją komputerową, realistyczną ale jakąś taką “martwą”, sztucznie nałożone ziarno żeby wyglądała bardziej filmowo (tak wiem ziarno też się daje żeby kompresja nie zrobiła “kwadratów” na jasnych częściach klatki, ale jakoś to było bardziej drażniące niż zwykle). Po drugie wszystkie zwierzaki są zrobione hiper-realistycznie co jest może i potwierdzeniem technicznej sprawności studia, ale rezultat jest taki, że praktycznie nie mają mimiki. Wersja rysunkowa była jakoś bardziej ekspresyjna i szczególnie, że jest to produkcja kierowana do młodszego widza to dzieci mogły mieć problem żeby zrozumieć kiedy ktoś się boi, jest smutny itp. Kultowe już postacie Timona i Pumby niby są, ale jakby ich nie było. Wszystkie ich żarty są takie mega na siłę i praktycznie nic nie wnoszą. Maja ciekawy dialog gdy Pumbą zaczyna śpiewać Hakuna Mufasa zamiast Matata i Timon mówi, żeby przestał bo oskubią ich za prawa autorskie. Czy to był jakiś przytyk że się producenci nie dogadali w sprawie praw licencyjnych do muzyki czy coś, nie wiem nie chce mi się sprawdzać, ale ciekawe.
Co do fabuły to też nie ma szału, generalnie to jak pamiętam Skaza (Taka) i Mufasa to byli bracia, tutaj historia się zmienia, że przyrodni i tu się zaczynają śmieszne rzeczy. Otóż Mufasa będąc lwiątkiem zostaje rozłączony z rodziną w czasie sezonowego deszczu przez wezbraną rzekę i poniesiony z prądem. Znajduje go Taka który przekonuje swoją matkę, żeby przygarnąć go do ich stada. Przeciwstawia się temu ojciec Taki wygłaszając mowę jak to “obcy” śmierdzą i są niebezpieczni. Mniejsza o to co dalej w każdym razie Mufasa zostaje przyrodnim bratem Taki. Mądra, silna i niezależna matka tłumaczy, że nie każdy obcy jest zły. Są tam jeszcze takie wstawki jak np. lew - wódz tłumaczy, że idzie spać, bo “samce rządzą przez spanie”.
Później jest montaż i ostatecznie nadchodzi zło - stado białych lwów które chce przejąć władzę nad okolicą. W filmie wielokrotnie jest powtarzane, że to BIAŁE lwy. Taka i Mufasa zostają oddzieleni od stada i uciekają przed białymi lwami, spotykają młodą lwicę silną i niezależną, która oczywiście cały czas rzuca teksty w stylu “ale jesteście beznadziejni śledzę was od dwóch dni”, “wy sami w życiu byście na to nie wpadli” itd. Na nią leci Taka, ale ona ostatecznie wybiera Mufasę. Mufasa w międzyczasie pomaga Tace w zalotach tłumacząc, że ma jej słuchać, bo “mężczyźni mają problem ze słuchaniem kobiet”. To jest przypominam bajka dla dzieci. Ja już miałem oczy jak 5 pln, dzieci przysypiały, bo już od połowy filmu były tak znudzone. Taka przechodzi na stronę złych białych lwów zdradzając tym samym przyjaciół itp itd. W między czasie małpa tłumaczy widzowi, że białe lwy są jakie są, agresywne itd. bo się boją innych od siebie…
Pewnie niezwiązane, ale to jest reżyser: https://www.imdb.com/name/nm1503575/
Generalnie to Disney trzyma dalej kiepski poziom, na imdb, gdzie można sobie kupić oceną jaką się chce film ma obecnie 6.7. Nie polecam oglądać, dzieciom się nie podobało, dorosłym jak widziałem to też nie bo gdzieś od połowy co pewien czas ktoś sprawdzał telefon ile jeszcze do końca.
#film #krollew #mufasa #kino

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach