Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: Wysoka dzietność krajów 3 świata to mit. W większości nieznana jest tam liczba urodzeń, więc różne instytucje szacują urodzenia. Po 20 latach jest sprawdzam i okazuje się, że wcale nie ma aż tak dużo dzieci. Wystarczy sprawdzić liczbę szkół w Egipcie i porównać do rzekomej liczby dzieci w wieku szkolnym. Wychodzi jakoś po 300 dzieci na klasę. ;)
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
determinowany-przeciwnik-68: Trochę masz racji, ale ... Nikt nikomu niczego nie obrzydza. Jesteście już nudni z tym pisaniem o obrzydzaniu macierzyństwa. Ludzie nie mają pieniędzy na dzieci, nie mają mieszkania. Jak sobie wyobrażasz te nastolatki z dzieckiem mieszkające w małym mieszkaniu razem z rodzicami w pokoju obok, a rodzice często toksyczni. Wiem bo sama wychowałam się w takich warunkach. I napiszę Ci jeszcze coś. Zakaz edukacji dla kobiet nic by nie zmienił.
  • Odpowiedz
Trochę masz racji, ale ... Nikt nikomu niczego nie obrzydza. Jesteście już nudni z tym pisaniem o obrzydzaniu macierzyństwa. Ludzie nie mają pieniędzy na dzieci, nie mają mieszkania. Jak sobie wyobrażasz te nastolatki z dzieckiem mieszkające w małym mieszkaniu razem z rodzicami w pokoju obok, a rodzice często toksyczni. Wiem bo sama wychowałam się w takich warunkach. I napiszę Ci jeszcze coś. Zakaz edukacji dla kobiet nic by nie zmienił. Ja skończyłam
  • Odpowiedz
  • 0
@Dietetyq Nie, po prostu w biednych krajach dzieci to 'zysk', czy to w postaci dodatkowego robotnika od najmłodszych lat w polu, kopalni czy przy zwierzętach, a w skrajnych przypadkach towar na sprzedaż.
Natomiast w krajach rozwiniętych dziecko jest kosztem obniżającym standard życia rodziców przez tak mniej więcej 25 lat (o ile rodzice nie są bardzo bogaci).
Plus wydłuża się okres dzieciństwa ogólnie, bo ludzie lat 19 to dopiero kończą szkołę, a
  • Odpowiedz
@alfka: To co napisałaś nie przeczy w żadnej mierze temu co napisałem ja w odpowiedzi na wcześniejszy komentarz.

Tak w krajach rozwiniętych dziecko jest postrzegane jako koszt a w krajach biednych jako zysk i zasób.

Ale to wynika zarówno z obiektywnych faktów jak i z generalnej narracji jaka panuje w społeczeństwie.

Jest całe mnóstwo osób które na dziecko stać, ale go nie chcą bo to obniży ich status - a
  • Odpowiedz
  • 0
Jest całe mnóstwo osób które na dziecko stać, ale go nie chcą bo to obniży ich status


@Dietetyq Jeśli coś dość mocno obniża twój status materialny to znaczy, że cię na to nie do końca stać i tyle.
Jednak raczej każdy normalny człowiek chce swojemu dziecku zapewnić jak najlepsze warunki do rozwoju, a nie zastanawiać się, czy go będzie stać na wycieczkę szkolną bądź jakieś podstawowe zajęcia dodatkowe (czyli minimum jeden
  • Odpowiedz
@alfka: ale to co wymieniłaś jest de facto fanaberią ostatnich kilkudziesięciu lat - zapytaj się swojej babci albo dziadka czy nawet rodziców czy jak Ciebie planowali to na pewno ich było stać na język obcy i sport czy wszystkie organizowane wycieczki szkolne xd
  • Odpowiedz