@mirko_anonim: Jeśli to jest takie typowo męskie łysienie, to wcierki niestety nie pomogą, ale jak chcesz spróbować, to Banfi. Dużo osób chwali też Anwen, ale u mnie nie było efektów, trzeba testować. Popularny jest jeszcze Jantar.
@mirko_anonim No niestety, jak typowo męskie łysienie to tylko finasteryd.
Neboa ma całkiem fajne wcierki, Anwen też, to z takich drogeryjnych. Ja na insta o obserwuję trychopola i dziewczyna całkiem do rzeczy ma profil. A tak poza tym można spróbować łykać kolagen , witaminą C.
@mirko_anonim używam tej: Tołpa Dermo Hair Wypadanie - serum stymulujące odrost włosów, jestem zadowolona. Ale tak jak wyżej, wypadanie włosów u niebieskich i różowych to dwa zupełnie różne tematy.
@mirko_anonim: Mi pomaga wcierka Banfi hajszesz. Tylko opakowanie mają kijowe do nakładania ale tak to zadziałało dobrze. I też masaż skóry głowy do tego
Dzisiaj na kolację zrobiłam sobie zupę krem z pieczonych warzyw (dynia Hokkaido, pomidor, marchewka, pietruszka, cebula, czosnek, imbir). W środku cała kulka roztopionej mozarelli, na wierz odrobina Grana Padano i ostrej papryki gochugaru. Całość posypana prażonymi pestkami dyni oraz prażonym sezamem. Do tego mocno upieczona schiacciata z masłem i solą. #jedzenie #jedzzwykopem #gotujzwykopem
Neboa ma całkiem fajne wcierki, Anwen też, to z takich drogeryjnych.
Ja na insta o obserwuję trychopola i dziewczyna całkiem do rzeczy ma profil.
A tak poza tym można spróbować łykać kolagen , witaminą C.
No ta, nie ma to jak brać leków które są tzw. Pierwszym i jedynym polecanym przez lekarzy rozwiązaniem na łysienie.
Każde inne wcierki i to jeszcze nie brane do końca życia jedynie mogą spowolnić ten proces ale o niewiele.
To tak jakbyś wiedział, że można obciac/opiłować paznokcie ale wolisz je obgryźć zębami.