Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Pogubiłem się w moim życiu, nie wiem co mam robić. Nie potrafię się cieszyć tym co mam, jestem w poważnym związku w którym nawet nie potrafię się odnaleźć przez ostatni czas. Mieszkamy razem ale ta nasza monotonność zabija mnie, gdzie to ja jestem winowajcą. Wychowałem się w patologicznej rodzinie, zaraz jak ukończyłem szkole i odłożyłem trochę kasy to opuściłem dom zeby się realizować. I w mojej głowie narodził się pomysł żeby oszczędzać pieniądze żeby mieć za co postawić dom, dzis w głowie mam utworzony schemat ze nic innego nie jest tak ważne jak wspólne oszczędzanie na nasza przyszłość I dopiero później zacząć myśleć o jakichś poważnych podróżach,to jest taka klatka z której nie mogę wyjsc. Mi już bliżej do 30 niz 20, czas ucieka a ja chciałbym wraz z moją partnerką coś zmienić w naszym życiu, mieliśmy plany na podróże jak się poznawaliśmy, zwiedzić trochę świata zanim będziemy chcieli się ustatkować gdzieś w Polsce. Moja partnerka juz kilka razy proponowała zeby gdzieś wyjechać na dłużej i poznać coś co nam do tej pory nie jest znane, ja zazwyczaj przytakuje ale jak przychodzi co do czego to po prostu się chce wycofać. Jak już musze to szukamy czegoś w bliższej okolicy i zazwyczaj tam jedziemy. Jak już jesteśmy to mój umysł Janusza nie potrafi pozwolić sobie na odrobinę luksusu, nie czuje szczęścia ze jestem na jakichś wakacjach. Myśle tylko tyle że wydam pieniądze i będę stratny. Unikam jakichkolwiek atrakcji gdzie musze za coś zapłacić. Ale widząc jakas rolkę na insta znajomego który się świetnie bawi to zazdroszczę ze potrafi się odnaleźć i zachować harmonię życia. Przez ostatni czas strasznie źle wpływa to na nasz związek. Siedzimy dosłownie caly czas w miejscu, nie rozwijamy się, mimo że ją kocham to czuje ze się wypalam w tym życiu. Nic mnie nie cieszy, każdy dzień wygląda tak samo, sprawdzam co chwilę status konta w banku. Kiedyś zakupiłem auto za większą kwotę i dostałem depresji, leżałem i myślałem czy dobrze zrobiłem i czy go nie sprzedać a znów kupić gruza bo po co mi w życiu taki samochód z którego się nawet nie cieszę. Mam chore spojrzenie na świat i jestem tego świadom a nie chce tego zmienić bo nie wiem jak. Wiele aspektów w moim życiu nie sprawia mi jakiejkolwiek przyjemności póki nie osiągnę tego co mam zakodowane w głowie. Może ktoś to czyta i powie ze jakieś gowno ktoś napisał ale chociaz lekko to wydarłem z siebie

#gorzkiezale #zwiazki #psychologia #logikaniebieskichpaskow

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: heracinsky

  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: sam sobie wmawiasz czy ona że twoje podejście do życia jest spaczone?

Może zmieniły ci się priorytety, może dojrzałeś i zrozumiałeś, że obcowanie z egzotyką na twoim etapie życia już nie przyniesie ci oczekiwanego kiedyś spełnienia lub dopełnienia bo teraz już masz to czego ci brakowało a co miałeś osiągnąć podróżami?

Przestań z założenia się obwiniać. Z wiekiem ludzie się zmieniają z różnych
  • Odpowiedz
  • 5
@mirko_anonim jak odkladasz pieniadze, to odkładaj na kilka kont - jedno z nich na dom, drugie na podroze, trzecie na cos innego... i po jakims czasie bedziesz mogl bez wyrzutow pojechac za odlozone na dany cel pieniadze.
  • Odpowiedz