Wpis z mikrobloga

#perfumy

V&R Spicebomb Night Vision EDP. W otwarciu na pierwszym planie zielone jabłko, jest trochę przyprawowości, kardamon, czarny pieprz, delikatna cytryna, a także lekka papryczka. Mimo, że na fragrze wypisane są one w nutach bazy, to niemal od razu czuję też orzechy. Zapach jest świeży i aromatyczny, jabłko gra w nim na początku główną rolę. Nie ma zbyt wiele wspólnego z pozostałymi pozycjami z serii, jest w nim dużo mniej przyprawowości. Dalej pojawia się trochę lawendy i szałwii, może nieco mięty, natomiast przechodząc w drydown uwalniają się drzewne i nieco balsamiczne akordy.

Zapach ma wiele nut i moim zdaniem jest ich za dużo. Tworzy się z tego nieco chaotyczna przytłaczająca kompozycja. Są momenty w, których mi się podoba, by następnie trafiła do mnie jakaś nuta, która sprawia, że zaczyna mnie drażnić. Jeśli miałbym go podsumować w skrócie, to jest to świeży, aromatyczny i korzenny zapach w otwarciu, z drzewno balsamiczną i orzechową bazą.

Tak jak na początku podoba mi się świeżość i zielone jabłko choć jest ona mało oryginalna, to z czasem wychodzą na pierwszy plan nuty, które niespecjalnie mi odpowiadają. Chyba nie jestem fanem pistacji, która uwydatnia się w drydownie, ale ogólnie nie podoba mi się to jak zapach jest ułożony, ze zbyt dużą ilością nut. Perfumy nadadzą się na wiosenno jesienne dni, a także chłodniejsze, letnie wieczory. Nie polecam osobom, które oczekują zielonej wersji Spicebomb EDT, bo uważam że zapachy te mają ze sobą niewiele wspólnego. Wraz z Night Vision EDT, jedyna spicebomba, która mi się nie podoba, lecz na pewno znajdą się osoby, którym inny profil perfum będzie odpowiadał. Ocena końcowa 4/10
Frufruf - #perfumy 

V&R Spicebomb Night Vision EDP. W otwarciu na pierwszym planie z...

źródło: 375x500.62253

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach