Wpis z mikrobloga

@PanMaglev: pamiętam pierwszy raz, jak pomagałem coś tacie. Nie mógł sobie poradzić z jakąś tam czynnością więc powiedziałem mu, że ja to zrobię. Udało mi się za pierwszym razem i ogarnęła mnie taka radość, że ja dałem radę zrobić a mój technicznie uzdolniony tata nie potrafił! Ale zaraz po tym ogarnął mnie wielki smutek, że ja dałem radę a mój technicznie uzdolniony tata już nie dał rady.
  • Odpowiedz
Współczuję niektórym :( Mój pozwalał mi się bawić wszystkim, co mi tylko rąk nie poup#dala. Spawać zacząłem jakoś w wieku 19 lat (antena wisi do dziś (òóˇ)) W domu potrafię zrobić wszystko. Hydraulika, elektryka, konstrukcje jakieś. Dawajcie dzieciakom się bawić prawdziwymi narzędziami, pozwalajvie robić samemu nawet jak się na tę robotę patrzeć nie możecie.
  • Odpowiedz
@dr_papieros o co mu chodziło? Jeśli ci nie pokazał to uja to dało, dzisiaj też byś się nauczył. Cała sztuka polega na tym, żeby pokazać i pozwolić zrobić coś dziecku a nie drzeć jape
  • Odpowiedz
@OCIEBATON: ja tak miałem i to na oczach przyszłej teściowej. ale jak trzeba było to okazało się, że to proste tematy są. i jak wybudowałem dom i sobie zamieszkałem to proste rzeczy człowiek sam robi. ostatnio zagipsowałem pękniecie na ścianie. ojciec dumny jak paw łaził, że "wychował" xd
  • Odpowiedz
@OCIEBATON: miałeś pewnie stres jak japierdziele, co? Dziewczyna patrzy, a ty w sumie nigdy tego nie robiłeś. To nie jest trudne w obsłudze narzędzie, ale w stresie wszystko można s--------c xd ja akurat wcześnie się starałem robić sam, bo ze starym to było proszenie się o traumę. Znaczy i tak znalazł sposoby, ale do rzeczy - mi się nawet w dorosłym życiu zdarzało s--------c proste rzeczy ale pierwszy raz a
  • Odpowiedz