Wpis z mikrobloga

@makrela87:

Dałem cene 120, bo oczywiście można się targować, więc chce to opchnąć za stówke.

Dokładnie takim debilizmem współtworzysz patologię handlu w necie.
Jaki ma sens napisanie 120, jak natychmiast piszesz poniżej, że chcesz 100? Cóż to za jednostka chorobowa? Rozdwojenie jaźni? Borderline? Amnezja? Skleroza?
Przez takie kretynizmy niektórzy myślą, że podana cena w necie nie ma znaczenia i targują nawet, gdy ktoś jasno pisze, że cena jest ostateczna.
To
  • Odpowiedz