Wpis z mikrobloga

kiedyś na sprawdzianach z języka polskiego dostałoby się jedynkę. A teraz przygłu*y przy władzy nie potrafią pisać, mówić i nie ponoszą za to żadnych konsekwencji. Nie rozumiem dlaczego wyborcy nie biorą tego pod uwage. Skoro ktoś nie potrafi używać języka polskiego i to w stopniu logicznym to nie nadaje się do bycia posłem albo co gorsza... stanowiska rządowego. Jeszcze jak podczas obrad Sejmu słyszę te "pani marszałkinni" albo "pani posłanka" -moje posłanka
  • Odpowiedz