@Ofkors_pl: To kwestia tego, że wdechy trzeba zrobić poprawnie i szybko, co jest dużo trudniejsze niż uczą na kursach i osoba bez doświadczenia na 99% zrobi to źle albo za wolno. Więc jeżeli nie jesteś ratownikiem medycznym, to lepiej żebyś kontynuował masaż serca niż tracił czas na robienie wdechów.
Od kilku lat zmieniły się wytyczne i podczas resustycacji w ogóle nie robi się usta-usta. Samo uciskanie klatki.
@deryt: a to nie jest tak, że po prostu nie są wymagane jak ktoś się brzydzi, a nie że nie robi się w ogóle? Może bredzę, ale tak było na pewno, nie wiem jak teraz.
Niedawno miałem kurs pierwszej pomocy więc podzielę się wiedzą. Robienie wdechów JEST JAK NAJBARDZIEJ WSKAZANE. Wykonując tylko masaż serca rozprowadzamy tlen, który jest już w krwiobiegu. Natomiast UMIEJĘTNE wykonywanie wdechów dostarcza jeszcze tlen do organizmu poszkodowanego, co pozwala wydłużyć czas utrzymania organów (a przede wszystkim mózgu) dotlenionych aż do przyjazdu karetki. Umiejętne wykonywanie wdechów nie wygląda tak jak na filmach gdzie chłop bierze ogromny haust powietrza i pompuje płuca rannego dwudziestosekundowym wydechem.
m---------e. nie spałam pół nocy bo jakiś dziad puszczał sobie muzyczkę, może to susajer bo jakieś g---o tekno. i mi trochę morda spuchła z lewej strony, ech.
Od kilku lat zmieniły się wytyczne i podczas resustycacji w ogóle nie robi się usta-usta. Samo uciskanie klatki.
a to okazało się, że wdechy w żaden sposób nie pomagają poszkodowanemu więc są zbędne? Bo jak nie, to nadal się robi wdechy.
@deryt: a to nie jest tak, że po prostu nie są wymagane jak ktoś się brzydzi, a nie że nie robi się w ogóle? Może bredzę, ale tak było na pewno, nie wiem jak teraz.
No chyba, że ktoś lubi lizać się z żyrafami ¯\(ツ)/¯
pzdr
(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
Robienie wdechów JEST JAK NAJBARDZIEJ WSKAZANE. Wykonując tylko masaż serca rozprowadzamy tlen, który jest już w krwiobiegu. Natomiast UMIEJĘTNE wykonywanie wdechów dostarcza jeszcze tlen do organizmu poszkodowanego, co pozwala wydłużyć czas utrzymania organów (a przede wszystkim mózgu) dotlenionych aż do przyjazdu karetki.
Umiejętne wykonywanie wdechów nie wygląda tak jak na filmach gdzie chłop bierze ogromny haust powietrza i pompuje płuca rannego dwudziestosekundowym wydechem.