✨️ Obserwuj #mirkoanonim Nie wiem co myśleć o moich rodzicach. Patrząc na otoczenie wszyscy wokół od swoich mają wsparcie - w ten czy inny sposób i wychodzi to w sposób naturalny.
Ja w sumie praktycznie nic od nich nie dostałem większego, z perspektywy czasu nic mi w życiu też dobrze nie doradzili. Matka jest jakaś oderwana od współczesnej rzeczywistości - myślała, że skończenie studiów (nie IT czy medycyna) = zaraz mnie będzie stać na dom, samochód, rodzinę. Sam mam sobie na wszystko zarobić (co jest utrudnione przy wynajmie w Krakowie, bo dom na zadupiu). Nie są jacyś biedny - ludzie na podobnym poziomie przy odpowiednim gospodarowaniu pieniędzy jakoś są w stanie pomagać swoim dzieciom. Tutaj nigdy chyba nie było jakichś planów w tym kierunku. Nie mówię nawet o zakupie mieszkania, ale oczekiwałbym dążenia do jak największej pomocy w tym w miarę możliwości. Czasami słyszę, że ,,nie jesteśmy bogaci'', "mi nikt niczego nie dał (nieprawda)", "my w tym wieku budowaliśmy dom", "teraz ludzie kupują mieszkania koło 40". Mam wrażenie, że dla niej najważniejsze jest tylko pokazanie się przed innymi (bardzo duży dom, nowy samochód, zagraniczne wycieczki). A najgorsze w tym wszystkim jest to, że w swoim przeświadczeniu pewnie nie ma sobie nic do zarzucenia.
Często się słyszy taki zwrot w kontekście rodzice-dzieci ,,chcemy żebyś miał w życiu lepiej od nas". No to ja raczej nie będę miał.
Z czego to wynika, że jedni bardzo pomagają swoim dzieciom, a inni mają na to kompletnie wywalone? Przecież wcale nie musieli się na nie decydować.
@mirko_anonim: wychowali cie na samowysrarczalnego, dorosłego człowieka z tego co piszesz. Nie wiem jakie macie i mieliście relacje bo tego nie napisałeś. Dla Ciebie najważniejsze jest to czy dają ci pieniądze teraz jak już jesteś dorosły bo innym rodzice dają. Może inni mają lepsza sytuację i tyle. Widać, że dla ciebie najważniejsze są dobra materialne. Nie dają ci kasy to znaczy że są źli. I ta roszczeniowosc, mają ci dać.
@mirko_anonim: nie dość że wydali na ciebie kilkaset tysięcy złotych żeby cię wychować, nie spali po nocach, wycierali tyłek jak sie zesrałeś, poświecili mnóstwo czasu to potem dorosły zdrowy chłop jęczy jak mu źle xD strasznie roszczeniowa postawa, twoi rodzicie NIC nie są ci winni jak coś to w odwrotną stronę, ogarnij się i zmień myślenie
sprawiedliwy-przeciwnik-39: Tez nic nie dostalam, tez mieszkam w krk na wynajmie i raczej to sie nie zmieni. Moi rodzice jednak zwyczajnie nie maja hajsu, a nawet jakby mieli to bym od nich nic nie brala bo byloby to robienie z siebie zakladnika na kolejne lata i sluchanie „tyle ci dalismy”. Zycie nie jest sprawiedliwe i tyle. Pogodz sie z tym. Nigdy nie bedzie. Jak chcesz cos miec to musisz sam sobie
@2-aminopirydyna: dokładnie, zgadzam się w 100%, dlatego niech op otrzeźwieje póki czas bo albo teraz odrzuci takie głupie myśli, zakasa rękawy i coś w tym życiu ciekawego zrobi albo będzie jęczał całe życie że inni mają lepiej a to do niczego nie prowadzi
zorganizowany-zwycięzca-3: @mirko_anonim: Myślę, że większość i to zdecydowana nie dostaje mieszkania od rodziców. Sam dostałem i wiem ile to ułatwia. Moja mama też mi pomagała (to słynne wciskanie pieniędzy, mimo że nie chciałem). Ale nie sądzę, żebym ja kupił mieszkanie dziecku. Przy aktualnych cenach nie ma na to szans. I jasne, mógłbym się zawziąć i przez lata na to oszczędzać (bo zarabiam 12k, ale jestem jedynym żywicielem rodziny i oszczędzamy
@czajqa nigdy się o to nie prosił. To była ich decyzja i każdy człowiek który ma choć trochę oleju w głowie wie że dziecko to wydatki i czas. Trzeba było się nie decydować na dziecko jak się nie jest gotowym na pomoc także wtedy kiedy jest dorosłe. Nie mówiąc tu już o osobach zamożnych, bo to już jest s-----------o żeby nie dać trochę własnemu dziecku kiedy samemu ma się dużo.
@szzzzzz: Ale o co ty jęczysz? Życie nie jest sprawiedliwe, ludzie nie są racjonalni (abstrahując już że jak ktoś się decyduje na dzieci to nie wie jaka sytuacja będzie za 20 lat a może noga się powinąć - idąc twoim chorym tokiem rozumowania to nikt nie powinien decydować się na dzieci chyba że ma miliony na kontach a to już śmierdzi jakimś antynatalizmem), ludzie rodzą się w patologicznych rodzinach z
@czajqa takie prawo że wszędzie cię od tego odciągają (w tym twój własny mózg) a jak masz myśli samobójcze to wakacje w Choroszczy.
Zresztą co ja tu pisze, cały twój komentarz to jest tylko kolejny powód i dowód żeby się na dzieci nie decydować i że op ma p--------e. No życie jest niesprawiedliwe więc sprowadzajmy więcej ludzi na ziemię żeby i oni tej niesprawiedliwości zaznali :-))) super!!!
@szzzzzz: Ale czemu państwo w jakiś sposób powinno ułatwiać osobom które się chcą zabić popelnienie tej czynności? Gwarantuje Ci że to ktoś będzie chciał ci wstrzyknąć truciznę a to że zawiążesz sznur na swojej głowie wzbudzi w Tobie podobne uczucia i też Twój mózg będzie protestował - takie uwarunkowanie ewolucyjne, nigdy nie wiesz co życie przyniesie, porozmawiaj z wieloma osobami które też chciały się zabić a dzisiaj prowadzą szczęśliwe życie
Nie wiem co myśleć o moich rodzicach. Patrząc na otoczenie wszyscy wokół od swoich mają wsparcie - w ten czy inny sposób i wychodzi to w sposób naturalny.
Ja w sumie praktycznie nic od nich nie dostałem większego, z perspektywy czasu nic mi w życiu też dobrze nie doradzili. Matka jest jakaś oderwana od współczesnej rzeczywistości - myślała, że skończenie studiów (nie IT czy medycyna) = zaraz mnie będzie stać na dom, samochód, rodzinę. Sam mam sobie na wszystko zarobić (co jest utrudnione przy wynajmie w Krakowie, bo dom na zadupiu). Nie są jacyś biedny - ludzie na podobnym poziomie przy odpowiednim gospodarowaniu pieniędzy jakoś są w stanie pomagać swoim dzieciom. Tutaj nigdy chyba nie było jakichś planów w tym kierunku. Nie mówię nawet o zakupie mieszkania, ale oczekiwałbym dążenia do jak największej pomocy w tym w miarę możliwości. Czasami słyszę, że ,,nie jesteśmy bogaci'', "mi nikt niczego nie dał (nieprawda)", "my w tym wieku budowaliśmy dom", "teraz ludzie kupują mieszkania koło 40". Mam wrażenie, że dla niej najważniejsze jest tylko pokazanie się przed innymi (bardzo duży dom, nowy samochód, zagraniczne wycieczki). A najgorsze w tym wszystkim jest to, że w swoim przeświadczeniu pewnie nie ma sobie nic do zarzucenia.
Często się słyszy taki zwrot w kontekście rodzice-dzieci ,,chcemy żebyś miał w życiu lepiej od nas". No to ja raczej nie będę miał.
Z czego to wynika, że jedni bardzo pomagają swoim dzieciom, a inni mają na to kompletnie wywalone? Przecież wcale nie musieli się na nie decydować.
#rodzice #zalesie #depresja
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Nighthuntero
Zycie nie jest sprawiedliwe i tyle. Pogodz sie z tym. Nigdy nie bedzie. Jak chcesz cos miec to musisz sam sobie
Ale nie sądzę, żebym ja kupił mieszkanie dziecku. Przy aktualnych cenach nie ma na to szans. I jasne, mógłbym się zawziąć i przez lata na to oszczędzać (bo zarabiam 12k, ale jestem jedynym żywicielem rodziny i oszczędzamy
Zresztą co ja tu pisze, cały twój komentarz to jest tylko kolejny powód i dowód żeby się na dzieci nie decydować i że op ma p--------e. No życie jest niesprawiedliwe więc sprowadzajmy więcej ludzi na ziemię żeby i oni tej niesprawiedliwości zaznali :-))) super!!!