@mirko_anonim: mojej jak się tak odpali to jej naśladuje Jarusia z chlopakow do wziecia (wie kto to i go lubi) i mowie no i cego ucys i mi daje święty spokój
przyjacielski-mireczek-69: Ale to raczej Ty masz problem a nie ona. Ona sobie może mówić co chce, a Ty nie potrafisz się do tego zdystansować. Moja matula też się tak zachowuje ale ja najwyżej potakuje a jak przesadza, to się rozłączam albo wychodzę z domu na spacer. I to działa, bo zmienia się na lepsze.
✨ Autor wpisu (OP): @heniek_8 @Pechpechpech dzięki za odpowiedzi. Zapomniałem dodać, że jeszcze najchętniej ze wszystkiego by mnie wyręczyła. Możecie mi nie wierzyć, ale sprzątam co tydzień i cenię sobie porządek, ostatnio jednak z gotowaniem u mnie gorzej, trochę lenistwo i brak sił, gorszy nastrój. Nawet jak rękę miała złamaną to ciężko było jej tego mopa "wyrwać" i sprawić, aby usiadła, kiedy chciałem umyć podłogę podczas odwiedzin rodziców. A
nawet jak się czyta powyższy fragment to co widać? że ty ją traktujesz tak samo - piszesz o "wyrywaniu" mopa? dlaczego? dorosła osoba podjęła decyzję że chce posprzątać, na podstawie oceny własnego stanu zdrowia i stopnia
✨ Autor wpisu (OP): @heniek_8 Ja jej raczej nie traktuję tak samo. Ma wolną wolę i jeździ gdzie chce, czasem prosi o pomoc w ogarnięciu biletów. Miała złamaną rękę i chciałem umyć tę podłogę. Dalej nie widzę problemu, a jeden raz wiosny nie czyni. Napisałem "wyrywaniu" bo do końca nie pamiętam tej sytuacji, na pewno nie było szarpaniny tylko dyskretne złapanie za mopa, a najprawdopodobniej to ona go mi odbierała, po wcześniejszym
@mirko_anonim: czyli gierki są, jeszcze pojawia się siostra, to już mamy trójkąt dramatyczny ;)
A gdybyś nie pokazał że jesteś gotowy umyć tę podłogę, tylko jak chce myć to niech myje, to co by się zadziało? Myślisz, że w ten sposób matka zbiera punkty, że potem może w rozmowie z siostrą się pochwalić że umyła podłogę, co w domyśle tobie wystawia złe świadectwo przed jedną i drugą, i dlatego wolisz
@mirko_anonim: zacząłeś wątek od tego że ona daje ci nieproszone rady i próbuje tobą rządzić, a kończysz na tym że ty jej nie chcesz pozwolić zmyć podłogi czy obrać ziemniaków w jej własnym domu, bo wszystko musi być tak jak ty sobie wymyślisz ;)
✨ Autor wpisu (OP): @pianinka a mi się wydaje, że to Ty myślisz emocjami czy hormonami a nie faktami i wstawiasz dziwne epitety na mnie. To wstawiam i ja. Nie napisałem, że zniszczyła mi życie.
Od liceum mój dochód (w 95%) szedł dla rodziny. Głupio mi było nic nie robić wobec upadłości, więc szukałem zatrudnień zdalnie w czasie semestru i stacjonarnie na wakacjach, po liceum za granicą. Potrafię na siebie zarobić.
@mirko_anonim:
odpowiedż brzmi : tak i tak
w wikeu 25 lat to Napoleon był już
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
Nawet jak rękę miała złamaną to ciężko było jej tego mopa "wyrwać" i sprawić, aby usiadła, kiedy chciałem umyć podłogę podczas odwiedzin rodziców. A
@mirko_anonim:
nawet jak się czyta powyższy fragment to co widać? że ty ją traktujesz tak samo - piszesz o "wyrywaniu" mopa? dlaczego?
dorosła osoba podjęła decyzję że chce posprzątać, na podstawie oceny własnego stanu zdrowia i stopnia
Ja jej raczej nie traktuję tak samo. Ma wolną wolę i jeździ gdzie chce, czasem prosi o pomoc w ogarnięciu biletów. Miała złamaną rękę i chciałem umyć tę podłogę. Dalej nie widzę problemu, a jeden raz wiosny nie czyni.
Napisałem "wyrywaniu" bo do końca nie pamiętam tej sytuacji, na pewno nie było szarpaniny tylko dyskretne złapanie za mopa, a najprawdopodobniej to ona go mi odbierała, po wcześniejszym
A gdybyś nie pokazał że jesteś gotowy umyć tę podłogę, tylko jak chce myć to niech myje, to co by się zadziało?
Myślisz, że w ten sposób matka zbiera punkty, że potem może w rozmowie z siostrą się pochwalić że umyła podłogę, co w domyśle tobie wystawia złe świadectwo przed jedną i drugą, i dlatego wolisz
zacząłeś wątek od tego że ona daje ci nieproszone rady i próbuje tobą rządzić, a kończysz na tym że ty jej nie chcesz pozwolić zmyć podłogi czy obrać ziemniaków w jej własnym domu, bo wszystko musi być tak jak ty sobie wymyślisz ;)
Od liceum mój dochód (w 95%) szedł dla rodziny. Głupio mi było nic nie robić wobec upadłości, więc szukałem zatrudnień zdalnie w czasie semestru i stacjonarnie na wakacjach, po liceum za granicą. Potrafię na siebie zarobić.
No pytam na anonimie, bo tu jest większa publika, znajomi nie są jedynakami i nie bardzo mam kogo zapytać.
To napisz krótko, że przesadzam i tyle, że też masz tak w domu.
Nie twierdzę, że jestem samowystarczalny, lubię się doradzić np. w sprawach kuchni, czy związanych z dziedziną, którą