Wpis z mikrobloga

  • 1
@SoplicaTadeusz: nikt tam oficjalnie nikogo nie rozstrzeliwuje.
Gdyby zaczęli to po pierwsze by się pozbyli sporej części wojska (zwłaszcza nowych żołnierzy), po drugie mieliby bunt.

Było tym w amerykańskiej prasie, a konto jakości nowych żołnierzy którzy często nie wytrzymują psychicznie i o ile przeżyją pierwszy zmasowany atak, zwłaszcza kabami, uciekają z pozycji.
Po prostu w zależności od stanu daje się ich na nowe pozycje.
  • Odpowiedz
@konradpra Czym innym jest żołnierz, który ze strachu ucieka z pozycji, a czym innym oficerowie, którzy wydaliby rozkaz opuszczenia obszaru wbrew rozkazom dowództwa. W każdym normalnym kraju takich oficerów czeka pluton egzekucyjny
  • Odpowiedz
każdym normalnym kraju takich oficerów czeka pluton egzekucyjny


@SoplicaTadeusz: Wymień te "normalne" kraje współcześnie? Większość krajów zachodnich, a nawet Ukraina i Rosja, albo zupełnie zniosły karę śmierci, nawet podczas stanu wojennego/na obszarze działań zbrojnych, albo też stosują moratorium. A ewentualne egzekucje to albo nieoficjalne działania na niższym szczeblu, albo też działania służb (jak francuska l'operation homme). W takich cywilizowanych krajach jak Korea Północna czy Chiny to owszem, kara śmierci jest
  • Odpowiedz
@tigletpilesarus Otóż nie, nawet kraje Europy nie zniosły kary śmierci w czasie wojny. Oczywiście na płaszczyźnie deklaracji, nawet przepisów tak jest ale w praktyce na pewno nie będzie tak kolorowo.

Po pierwsze stawiam dolary przeciwko orzechom, że gdyby wojna zawitała w europejskie progi do część krajów oficjalnie znów wprowadzi karę śmierci, bo to jest zwyczajnie skuteczne

Po drugie, zobacz jak wyglądają polskie przepisy w tej kwestii i myślę, że w wielu
  • Odpowiedz