Aktywne Wpisy

mirko_anonim +7
✨️ Życie w pojedynkę: wyzwania i przemyślenia Ⓘ
Trochę o mnie... w tym roku kończę 45 lat, od 2012 roku jestem niepełnosprawny, mam stwardnienie rozsiane. Stan nie jest tragiczny, w sumie nie jest najgorzej jednak zdecydowałem się przejść na rentę - dostałem całkiem niezłą kwotę jak na polskie warunki. W życiu dorobiłem się swojego i nie mam zamiaru zapracowywać się, czas na odpoczynek. Jestem sam, nie mam nikogo i pewnie dzięki temu dorobiłem
Trochę o mnie... w tym roku kończę 45 lat, od 2012 roku jestem niepełnosprawny, mam stwardnienie rozsiane. Stan nie jest tragiczny, w sumie nie jest najgorzej jednak zdecydowałem się przejść na rentę - dostałem całkiem niezłą kwotę jak na polskie warunki. W życiu dorobiłem się swojego i nie mam zamiaru zapracowywać się, czas na odpoczynek. Jestem sam, nie mam nikogo i pewnie dzięki temu dorobiłem

widzialapan +102






Nostalgia ty kurło
33 lvl here, ostatnio się złapałem jak mocno wspominam zbyt dobrze czasy liceum oraz studiów, gdzie obiektywnie teraz mam pod każdym kątem lepiej. Spoko zarabiam, mam swoje mieszkanie, auto z salonu, mam o wiele większe powodzenie wśród lasek i atencję od julek 18-letnich czy dziewczyn w moim wieku mam taką jak nigdy, jestem bardziej wysportowany itd., ale strasznie brakuje mi czasów z kiedyś. Jak nie miałem pieniędzy, bo nie zarabiałem, jak koledzy też nie mieli, jak wszyscy wokół lubili wyjść gdzieś na miasto się nachlać, pójść na koncert, poznać innych ludzi, porobić coś śmiesznego. Jak pojechałem na autostop, poznałem fajnych ludzi, a teraz... Wszyscy dookoła "wydorośleli", mają dzieci, związki, nikt nie chce już spontanicznie gdzieś pojechać pod namiot, nikt nie chce poimprezować, wszyscy pozamykali się wewnątrz swoich rodzin, ludzie przestali się spotykać ze sobą jak kiedyś i ja przez to czuję, że peron mi odjechał, a ja zostałem dużym dzieciakiem. Ludzie wokół przestali chcieć jeździć na kajaki, nikomu nie chce się uczyć nowych rzeczy. Zaproponuj komuś żeby pojechać pod namiot na 2 dni, jeść śląską, łowić ryby i się zjarać to spojrzą na ciebie jak na wariata, bo przecież coś takiego nie przystoi poważnym DOROSŁYM ludziom xD
I zabrzmi to dziwnie, ale to właśnie tamten okres wspominam najlepiej, bo działy się rzeczy warte wspominania. Obecnie nie dzieje się NIC atrakcyjnego, a co jest atrakcyjne to rzeczy materialne. Dorośli ludzie rekompensują sobie wszystko rzeczami do kupienia i gadżetami. Ale co mi po tym, że kupię sobie telewizor za 10k? Jakie będą miał z tym wspomnienia?
Stać mnie żeby podróżować więcej w normalnych warunkach, ale żaden wypad do Stanów czy gdzieś do Azji nie jest dla mnie tak atrakcyjny jak w liceum z chłopakami nad polskie morze mając 100 zł na cały weekend, zaliczenie laski jest dla mnie stosunkowo proste, ale nie ma w tym tych emocji, które miałem jak na jakiejś domówce się z jakąś typiarą przelizałem
I generalnie nie powiem, że jestem nieszczęśliwy, ale z perspektywy czasu strasznie nie doceniałem tamtych czasów, czekałem tylko aż skończę szkołę, skończę studia, będę zarabiać, kobiety się mną zainteresują, a jak to przyszło to tęsknię za tamtym okresem xD
#studbaza #przemysleniazdupy
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
@mirko_anonim: zazwyczaj większość ludzi dziadzieje w przedziale 25-30. A bo to nie mają siły po pracy, a to narobili kaszojadów i trzeba się opiekować, tego żona nie puści, ten woli siedzieć przed kompem itd. Sam sobie obiecałem
Też miło wspominam czasy studiów i liceum. W dodatku czuję, że się nie wybawiłem (m.in. przez nieśmiałość oraz to, że żona zdążyła się wybawić a poznałem ją pod w wieku ok. 18 lat). Było nie mało dobrej zabawy i tego co nadawało życiu smak (nawet jak na nieśmiałego gościa jak ja), choć pewnie jeszcze więcej niewykorzystanych szans. Brakuje mi