Wpis z mikrobloga

@lipson: Ake bez kitu. W PRLu serio Polska miała rozwinięty przemysł motoryzacyjny i swoje samochody typu warszawa, WSki itd. ZSRR tez miało swoje typu wołgi itd, Czechosłowacjs skody, Rumunia Dacie, a teraz wszystko po zmianie ustroju zdominowały Niemcy swoim BMW i innym VW ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
VW próbował się dogadać z FSO, to związki pokazały co na ten temat myślą. Byśmy byli teraz taką Skodą.


@Opryskus69: Nie bardzo, bo Skoda od początku miała większe szanse niż FSO- Czechy wtedy bogatsze, lepsze drogi dojazdowe, infrastruktura, po prostu bliżej, więcej osób znało niemiecki, zakład lepszy- Skoda miała własne, dobre projekty (a nie kupowane od Fiata) np. ich jeden silnik był z tego co pamiętam jeszcze w Felicii. Chyba,
  • Odpowiedz
@lipson: tak jakby ktoś miał poczucie, że kiedyś to samochody były tanie. Nie wiem z kiedy jest ten plakat, ale raczej z 1995 roku, bo podane są już ceny "w nowych złotych" po denominacji właśnie z 1995.

Skumulowana inflacja od 95 do dzisiaj to około 300%, więc taki kaszlak dzisiaj byłby wyceniony na 45 000 a cienki na 72 000 ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@djtartini1: mówię o blachach, pod blokiem mam seja na żółych w sportingu a jest koloru srebnego. Te fiaty z tej dekady są okropne! Jedynie Ritmo zasługuję na miano klasyka.
  • Odpowiedz
@JasnyBanan: Warszawa była radzieckim pojazdem, wczoraj taką nawet prowadziłem, ma to ruski vin ruskie części i jedynie co miało polskiego to znaczki od 51 do 54 klepano na radzieckich częściach od 54 dopiero powstała warszawa w pełni na polskich częściach. Wszystko praktycznie co mieliśmy to na licencjach. Syrena jedynie była w 100% polska. Maluch,125p to były licencje. Żyk,nysa bazowały na silnikach z licencji czyli głównie radzieckich. Plus jak wpiszesz sobie
  • Odpowiedz
@shiverr: dokładnie tak ludzi wzdychają do cen a nie patrzą na zarobki. Wtedy to było chyba 300 zł emerytury więc dalej byle frajer sobie nie mógł pozwolić na takie auta.
  • Odpowiedz