Weekendowy wypad z Oświęcimia na żelazny szlak rowerowy. Muszę przyznać że sam szlak ładnie zrobiony ale nudnawy, taki typowy pod niedzielnego rowerzystę. Ciekawszy już był dojazd do niego. Później nocleg nad czeskim zalewem Terlicko a następnie powrót przez Cieszyn i Ustroń do Czechowic na pociąg. Sam Ustroń zszokował mnie dzikim najazdem turystów a WTRka na odcinku Ustroń-Skoczów oblegana bardziej niż trasa z Krakowa do Tyńca. Na koniec koleje nie zawiodły. Opóźnienie i brak podstawionego wagonu z przedziałem rowerowym ¯(ツ)/¯
Weekendowy wypad z Oświęcimia na żelazny szlak rowerowy. Muszę przyznać że sam szlak ładnie zrobiony ale nudnawy, taki typowy pod niedzielnego rowerzystę. Ciekawszy już był dojazd do niego. Później nocleg nad czeskim zalewem Terlicko a następnie powrót przez Cieszyn i Ustroń do Czechowic na pociąg. Sam Ustroń zszokował mnie dzikim najazdem turystów a WTRka na odcinku Ustroń-Skoczów oblegana bardziej niż trasa z Krakowa do Tyńca. Na koniec koleje nie zawiodły. Opóźnienie i brak podstawionego wagonu z przedziałem rowerowym ¯(ツ)/¯
#rowerowyrownik
Skrypt | Statystyki
źródło: 1000005747
Pobierz