Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim podejrzewam że Gdybyście zostali w Gdańsku byłbyś zupełnie w innym miejscu w swoim życiu. Dorastanie w Wojewódzkim daje sporo przewagę, kontaktów oraz możliwości i znajomych
  • Odpowiedz
@mati1990 here we go again. Za pieniądze które zarobi. Dorośli ludzie pracują, odkładają a potem wyprowadzają się z rodzinnego domu - takich przykładów są tysiące. Ale znów - najłatwiej wszystko zrzucić na rodziców, na brak umiejętności i DYNAMINY i wegetować w miejscu mając 30 lat.
  • Odpowiedz
@Alzena: zarabiam, całkiem nieźle jak na polskie realia - nie myl z programista 15k.
3k rata kredytu, 1k jedzenie, opłaty 400 i na ubrania nawet niema już nie mówię o urządzeniu tego mieszkania.
  • Odpowiedz
@Alzena xD spróbuj się utrzymać na minimalnej w mieście wojewódzkim bez niczyjej pomocy a potem p-----l te swoje kocopoły
albo trollujesz albo nie masz pojęcia o czym mówisz
  • Odpowiedz
@mati1990 no ale chłop NIE CHCE mieszkać tam gdzie obecnie się znajduje. Nie chce i to od lat. Rozumiesz? Więc jeśli nie chciał to powinien zaoszczędzić kasę i się wyprowadzić. Wynająć. Ale łatwiej siedzieć i narzekać i zwalać winę na każdego. A w razie gdyby nie wyrabiał finansowo na wynajmie zawsze mógłby wrócić do rodzinnego domu. Przynajmniej miałby świadomość że spróbował.
  • Odpowiedz
@czleksztatny mam doskonale pojęcie o czym mówię bo też wyprowadziłam się do innego miasta od rodziców zarabiając kilkaset złotych powyżej minimalnej. Ale wiedziałam że chce się wyprowadzić od bardzo dawna. Więc przez lata zarabiałam i oszczędzałam żeby mieć poduszkę. Pracuje od 18 roku życia, wyprowadziłam się mając chyba 25. Więc masz 5 lat oszczędzania na wyprowadzkę. W nowym mieście znalazłam już lepiej płatną pracę. Nic się SAMO nie zrobi na pstryknięcie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim Nie ma sensu twoje pytanie, bo i tak nie można wrócić ani zmienić przeszłości. Rodziców obwiniać jak miałeś tylko 8 lat? Może czas wziąć odpowiedzialność za własne życie. W końcu masz już 27 lat, a nadal siedzisz na "wypizdowie". Co dalej, będziesz się skarżył, że mama nie dała cukierka?
  • Odpowiedz
@Alzena no i kiedy to było? 10 lat temu?
nie wiem, może żyłaś pod kamieniem przez ten cały czas ale mamy obecnie ogromny kryzys na rynku mieszkaniowym, inflację i z miesiąca na miesiąc rosnące koszty życia
w wielu miastach nawet przy założeniu zarobków w okolicach średniej choćby głupi wynajem kawalerki może być problemem, no chyba że nie przeszkadza ci żarcie przysłowiowego tynku ze ścian co kto lubi
  • Odpowiedz
@czleksztatny typie, ale ten gość jest przed 30-stką. Oczywiście że TERAZ OBECNIE będzie mu się bardzo ciężko wyrwać bo rzeczywistość jest jaka jest, ale on już od kilku lat conajmniej powinien być na swoim. A stan w jakim funkcjonuje nie pasuje mu praktycznie przez całe życie więc miał czas żeby postawić sobie cel i malymi krokami się do niego zbliżać.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Dorastanie w mieście dużo daje, już pomijam znajomości, ale sama możliwość odbywania stażu bez konieczności utrzymywania się samemu jest nieoceniona. Praktyki na studia? Spoko, nie musisz zwalniać się z roboty, żeby je odbyć i może finalnie zaczepić w firmie. Co innego jak na studia przeprowadzasz się do miasta, gdzie musisz za coś wyżyć, gdzieś mieszkać, a rodzice albo w całości tego nie pokryją albo w ogóle ich nie stać.
  • Odpowiedz