Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Jak byście się zachowali w takiej sytuacji?
Raz na czas do teściów przyjeżdża siostra żony. Zazwyczaj coś wymyśli p--------o, a żonie to w ogóle w tym czasie o--------a. Generalnie jest to związane z tym, że siostra ją gnoi i żonie ciężko sobie poradzić z jej toksycznym zachowaniem. Nie mówię, że wcale, ale no ma różne odpały i jest ich czasem tak dużo, że żona nie nadąża. Były już grube akcje z tą siostrą. Ja osobiście staram się unikać jej jak ognia i najlepiej bym wtedy nie przyjeżdżał do teściów jak ona jest. Ostatnio dzwoni do mnie żona i mówi, że jak będziemy jechać do teściów, to odbierzemy siostrę z lotniska. Mówię, że spoko. A potem żona mówi: tylko na lotnisku się przesiądziemy, bo siostra boi się jak ktoś inny prowadzi niż żona lub teść. Ja takie WTF, XD?! Powiedziałem, że jak chce to może sobie jechać sama, bo ja nie będę brał w tym udziału. Jesteśmy ze sobą lata i zazwyczaj ja prowadzę, bo żona to lubi. Generalnie miałbym to w dupie, ale no biorąc pod uwagę inne odpały siostry, to jest takie no... uwłaczające. I jeszcze żona przykłada do tego rękę, bo boi się postawić siostrze.

Teraz siostra wylatuje. Z racji, że jesteśmy gdzieś umówieni, to mamy lotnisko po drodze, sam zaproponowałem, że możemy ją podrzucić, ale żeby żona od razu wiedziała, że nie będziemy się zamieniać. W pierwszej sytuacji po prostu nie pojechałem. Tutaj będę jednak uwiązany, bo będziemy u teściów cały dzień. Jak będzie taka sytuacja to co mam wyrwać klucz i wsiąść za kierownicę!? XD No bez jaj...

#zwiazki #zalesie #relacje #kiciochpyta



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Żona widocznie nie jest gotowa żeby się postawić, może nigdy nie będzie. Ale wyrywanie klucza i kłótnie z żoną raczej nic nie dadzą. Ona sama musi zrozumieć i chcieć coś zmienić. Konflikt między wami niczego nie rozwiąże.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim klasyczny przykład uwiązania w toksycznej relacji rodzinnej. Czasem toksykiem są rodzice a czasem rodzeństwo. Ogólnie to przypadek Twojej żony to się kwalifikuje na porządną terapię która trwała by kilka lat gdzie jednym z pierwszych etapów byłoby odcięcie się całkowite od siostry na czas leczenia. Niestety bez odizolowania się od toksycznej osoby i w to miejsce terapii ona nigdy nie będzie umiała stawiać granic siostrze ani emocjonalnie nie reagować na jej
  • Odpowiedz
@mirko_anonim po co proponujesz, że podrzucicie na lotnisko kogoś kogo "starasz się unikać" i o kim wiesz, że będzie stawał absurdalne Twoim zdaniem wymagania?
Sam się stawiasz w tej sytuacji ¯_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@mirko_anonim:

Ja i moja partnerka ani większość jej poprzedniczek nie jesteśmy osobami, którym mówi się co mają robić albo myśleć. To brak szacunku i impertynencja. Ta zasada obowiązuje także między nami. Sobie też nie mówimy "zrób to albo tamto", co nie wyklucza, że mamy przestrzenie naszego życia, gdzie takie mówienie jest całkowicie ok.

To jest podstawowa granica, która pozwala rozpoznać osoby i działania, które potencjalnie są nieciekawe dla mnie, dla niej
  • Odpowiedz