Aktywne Wpisy

michalxd21 +136
Tak czasem sobie siedzę i myślę - że jednak w zajebistych czasach żyjemy. Nie doceniamy jaki skok zanotowaliśmy. Jakie mamy możliwości względem naszych przodków.
Pochodzę z Podlasia, wieś 2 tysiące mieszkańców, gmina 4 tysiące. 10km dalej jest granica z Białorusią. Od jakiegoś czasu mocno się wkręciłem w #genealogia badając losy mojej rodziny. 300 lat do tyłu na tej samej ziemi moi przodkowie wszyscy w linii prostej się parali rolnictwem. 300 lat,
Pochodzę z Podlasia, wieś 2 tysiące mieszkańców, gmina 4 tysiące. 10km dalej jest granica z Białorusią. Od jakiegoś czasu mocno się wkręciłem w #genealogia badając losy mojej rodziny. 300 lat do tyłu na tej samej ziemi moi przodkowie wszyscy w linii prostej się parali rolnictwem. 300 lat,
źródło: image
Pobierz
Karolya +3
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...





Zacznijmy od początku, mam 22 lata, instaluję badoo po to aby znaleźć kogoś na wesele i dopuszczam do myśli fakt, że od razu po nim miałbym zerwać z tą osobą kontakt, poniekąd to była desperacja z mojej strony aby pójść z kimś na wesele. Jest luty, poznałem tam pewną dziewczynę, z którą złapałem dobry kontakt. Parę tygodni przed weselem trwał okres, gdzie mało ze sobą konwersowaliśmy i byłem na nią zły (nie mówiłem jej tego) bo mało się angażowała, argumentowała to tym, że ma dużo nauki na studia. Aż do momentu gdy pojechaliśmy na wesele, tam coś zaiskrzyło i przez kolejne trzy spotkania. Potem oznajmiła mi, że nie jest gotowa na związek. Powody - strach przed otwarciem się (była zdradzona w poprzednim związku), problem z zaangażowaniem w związek. Ona też zaczęła mnie traktować jak ducha, odpisuje raz na kilka godzin, a biorąc pod uwagę że ona jest zakręcona na punkcie social mediów i co chwilę je przy mnie sprawdza, jest dosyć zastanawiające. Można też domyślać się, że może się spotykać z kimś innym, ale są powody o których już nie będę pisał, bo jest to bardzo mało prawdopodobne.
Czyli tak - 3 przyjemne spotkania, później to było w którym mówi mi, że nie jest gotowa, i teraz było nasze ostatnie spotkanie, które było oschłe, ona wróciła zdenerwowana po robocie i czuć było ten wstrętny vibe. Nie angażowała się do rozmowy tak jak kiedyś po weselu. Przypominało to trochę tak jak wyglądało to przed weselem. Chciałem jej coś powiedzieć o związku, ale nie wyszło. Zrzucam winę na to, że była zirytowana. Czy słusznie? Nie, nie miałem po prostu odwagi. Ona zachowywała dystans i czułem, że nie dam rady. Bałem się jej mówić to prosto w oczy. Miałem w planach jeszcze z nią porozmawiać o tym co czuję, ale no tak jak na początku zaznaczyłem - zabrakło mi odwagi. W sumie nie mogę ukryć, że nie podobał mi się fakt jak wszystko wstawia na social media i jest uzależniona od nich, ale w sumie to jak większość dziewczyn. Często też wspominała o tym, jak to z każdym się kłóciła, co może świadczyć o jej toksyczności, ale ponoć wyszła z tego etapu życia.
Co powinienem teraz zrobić?
Na tę chwilę wydaje mi się, że najrozsądniejszą decyzją jest ją olać, jak będzie dostępny film z wesela to zaproszę ją na oglądanie, przypomnimy sobie wspólne chwile, spróbuję coś z nią porozmawiać o tym co czuję i tyle. Nie mam za bardzo nic do stracenia, chociaż trochę boję się tego że ona podtrzymuje znajomość aby zobaczyć te zdjęcia i film z wesela. Ale czy mam na to wpływ? Jak na to będę spoglądał za te kilka lat? Traciłem dni swojej młodości bojąc się, że ktoś mnie olewał?
Czy ja na pewno chcę z nią być?
Gdy mieliśmy bliski kontakt, chciałem. Teraz w sumie chcę, ale czy to nie jest tak, że boję się że nikogo już nie poznam takiego? Była to dziewczyna, która pasowała do moich preferencji, inteligentna, nie wiem jak to nazwać, ale po prostu była porządna. Obawiam się że już nie znajdę drugiej takiej. A może jest mnóstwo takich, tylko o tym nie wiem, bo nie mam zbyt częstego kontaktu z kobietami? Ona była tą pierwszą z którą miałem choć przez chwilę głębszą relację.
Obecnie moje życie wygląda tak, że pracuję w wymarzonej pracy w której się rozwijam. Wracam do domu, jem coś i idę na siłownię, wracam do domu i to wszystko. Typowy dzień. Mam swoją pasję, ale jest specyficzna i ciężko kogoś poznać przez nią, tylko nią się w zasadzie interesuję po pracy. Co nie zmienia faktu, że przez większość dnia rozmyślałem do tej pory o tej dziewczynie, ale jak jej nie ma, to nie mam teraz o czym myśleć, i myślę o swoich popełnionych błędach i o jej decyzji. Może przez tą nudę tak bardzo mi na niej zależy, i boję się samotności? Weekendy spędzam sam, nie mam z kim wyjść. Przeraża mnie fakt, że mam tylko 22 lata lat i już takie problemy. Z drugiej strony, moje problemy dla niektórych to może być pikuś, i tak naprawdę nie znam życia.
#feels #zwiazki #pytaniedoeksperta #rozowepaski #niebieskiepaski #pytanie
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Znam to z własnego doświadczenia. Myślałem, że jak się jeszcze bardziej postaram to wszystko będzie ok. Nie było. A efekt zawsze był odwrotny.
Jedyne co można zrobić w takiej sytuacji to odpuścić.