Wpis z mikrobloga

@AnonimoweLwiatko
To są trudne decyzję. To na pewno. Nigdy nie podejmowałem jeszcze takiej. Jednakże pewnie dochodzi taki moment, że po prostu człowiek jest nieszczęśliwy. Podświadomie chcę zmiany, jednakże się po prostu boi. Szczególnie w starszym wieku. Włącza się gadzia kalkulacja niestety.
  • Odpowiedz
@kosmita: to wszystko wynika z prostego faktu: dla kobiet jesteśmy tylko narzędziem, ozdobą.

Dlatego mają wyśrubowane wymogi, bo miłość w sama sobie jest bezużyteczna, średni chłop bez innych bonusów jest dla nich bezużyteczny. Szukają więc takich którzy zaoferują najwięcej. Nic więc dziwnego że bardzo szybko zanika nami zainteresowanie, skoro poczuje że już ma zagwarantowane posiadanie chłopa.... to wyłącza staranie, więc po co się jej wysilać.

Niestety będzie coraz gorzej, bo
  • Odpowiedz
@kosmita: dla natury jesteśmy tylko narzędziami, byle nas tylko wykorzystać i porzucić gdy się zdrowie od zapieprzania końcu posypie.
Nie mam z tym problemu, mam problem z propagandą że kobiety są takie fajne i miłe, a w większości to są cyniczne egoistki które tylko patrzą jak najwięcej wyrwać nic w zamian nie dając. I chęć posiadania dzieci to też forma egoizmu - sprowadzenie ludzi na świat niezależnie czy ma się
  • Odpowiedz
@Papieszpolak6996: ro niekoniecznie w związku jest coś nie tak.

Zauroczenie i chemia mijają albo słabną. Najczęściej. Statystyki są w sieci. Jak nie pojawia się w to miejsce codzienne celebrowanie bliskości, obecności i ciepła - którego należy się nauczyć z dobrego wzorca i potem dograć z partnerem - to nie ma kleju i naturalne jest, że "plan został zrealizowany". Nie ma potrzeb wyższych, nie ma pomysłu co miałoby by być tym
  • Odpowiedz
@Niedobry: u mnie szczęście nie jest podłączone do jednej konkretnej czynności ani jednej konkretnej osoby. Bo taki układ to bardziej byłoby uzależnienie. Natomiast dość mocno uważam czy brak jednej czynności, która w sumie służy szczęściu, nie jest podłączony do jakiegoś większego deficytu. Zwykle jest. Ubiera się to w różne kamuflaże, nie dopowiada, nie zauważa, toleruje, ignoruje, ale serio, na dłuższą metę nie da rady. Odpowiadam za swoje szczęście, swojego potomstwa
  • Odpowiedz
@kosmita: wytłumaczenie jest prostsze

Po co właściwie jest keks? Do robienia dzieci oczywiśćie. A więc sprawa wygląda tak: kobieta spotyka gościa, zaczyna się okres rui. Najlepiej non stop i przez całą dobę. W ten sposób organizm kobiety maksymalizuje szansę na bombelka. Jeżeli w pewnym okresie gol nie został strzelony to porządanie spada bo podświadomie partner został skreślony jako niepłodny. I gdzieś tam zaczyna się szukanie nowego.

Pewnym wariantem powyższego jest
  • Odpowiedz
Mechanika zawsze taka sama: po "miodowym okresie demo" zaczynało się psuć.


@kosmita: Jeśli po okresie demo zaczyna się psuć i jest to rzecz która powtarza się za każdym możliwym razem to jednak chyba z tobą jest coś nie tak bo nie możliwe żeby wszystkie kobiety były złe, ale to po pierwsze.
  • Odpowiedz