Wpis z mikrobloga

bardzo możliwe. Przez spory kawał dorosłego życia byłem bluepillowym kolesiem. To się zmieniło, początkowo przypadkiem, z powodu doświadczenia, potem świadomie.


@kosmita: Czekaj moment stop! Po pierwsze ''bluepillowym'' przestań być przegrywem, nikt normalny tak nie mówi i nie wierzy w te tabletkowe pierdy. Tak zachowują się właśnie przegrywy które z jednej toksyczności wchodzą w drugą.
  • Odpowiedz
@kosmita: bardzo dobrze i mądrze napisane. Sytuacja komplikuje się, kiedy jest dziecko, a jedna ze stron jest niezaradna materialnie lub radzi sobie dużo gorzej od drugiej. Najczęściej jest to kobieta. I najczęściej dziecko zostaje przy matce. Większość takich związków trwa ze względu na dziecko - aby nie skazywać siebie na mizerny kontakt z nim, aby nie skazywać jego na wychowywanie bez ojca albo przez obcego typa, aby nie skazywać go
  • Odpowiedz
Sytuacja komplikuje się, kiedy jest dziecko, a jedna ze stron jest niezaradna materialnie lub radzi sobie dużo gorzej od drugiej.


@g455: w takie akcje wchodzi Kapitan Państwo i tę niezaradność niweluje.
Nie niweluje niezaradności facetów do wychowania dzieci. Tu trzeba radzić sobie samemu.

@blantek owszem dead bedroom w wersji męskiej też ma miejsce. Facet też może stracić ochotę na kobietę i kręcić zamiast przyznać się ocb. Biega o to
  • Odpowiedz
Do czego zmierzam: przy całej obliczalności, pewności siebie, jajach, nazwijcie to jak chcecie, jeśli chodzi o "porozmawiaj z nią o problemie" nigdy mi się to nie udało i za każdym razem poddawałem próby.


@kosmita: chcesz rozwiązywać problemy z kobietami rozmową? Czy Ty ocipiałeś?
  • Odpowiedz
@kosmita a jak sądzisz, w ilu przypadkach na 100 kobiety prezentują w związku podane przez Ciebie "pochodne zaburzeń osobowości" lub źle skonstruowany wzorzec zachować wobec partnera? Bo z moje doświadczenia wynika, że znacząca część jeśli nie większość.
  • Odpowiedz
@Karl_Tofel: https://www.cdc.gov/nchs/products/databriefs/db419.htm

A little over one in four women (25.6%) received any mental health treatment in the past 12 months, compared with 14.6% of men


USA, 25% w trakcie c19... po 2020 roku dane były jeszcze gorsze co wyłazi m.in. w statystykach sprzedaży leków psychotropowych które widziałem (raczej nie są dostępne w sieci). To są różne problemy psychiczne poczynając od niegroźnych kłopotów z zaśnięciem, kończąc na ciężkich psychotropach.
  • Odpowiedz
@kosmita ale to są tylko te, powiedzmy, zdiagnozowane i niekoniecznie przekładające się podane wyżej problemy z troską o partnera. Można mieć problem z psychiką, a jednocześnie dobrze traktować drugą osobę i vice versa.

Problem w tym, że wiele kobiet nie ma pojęcia jak traktować partnera i niekoniecznie wynika to z problemów psychicznych. Po prostu tak mają wdrukowane, bo tak zachowywała się ich matka wobec ojca, taki przekaz płynie z kultury, zarówno
  • Odpowiedz
@Karl_Tofel: nie zwalałbym tylko na kobiety... ludzie w PL mają w większości pozabezpieczny styl przywiązania skutkujący różnymi konsekwencjami w relacjach i pod tym względem jesteśmy na szarym końcu statystyk międzynarodowych, w okolicach republik bananowych.

W populacji jest raczej stały odsetek osób z zaburzeniami osobowości... żyjemy w czasach kiedy jest to po prostu bardziej rzucające się w oczy, bo są appki i narzędzia które wprost eksplorują narcyzm, uzależnienia i inne problemy.
  • Odpowiedz