Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Elo.

Byłem po rozmowie w jednej firmie i po jakimś czasie dzwoni babka, że jest zielone światło. No pytam o warunki zatrudnienia - głownie o hajs - bo na rozmowie oczywiście ile chce zarabiać pytają, ale jaka kwota jest przewidziana to nie mówią. Więc babka pogadała z prezesem no i mówi mi co i jak. No to oke, zaczniemy od czerwca mówi. Oki, nawet to lepiej, bo se ogarnę sprawy swoje. Jeszcze musiałem się zarejestrować w urzędzie pracy, bo chcą przez urząd zatrudnić żeby mieć benefity jakieś - no oke, co mi szkodzi. Zarejestrowałem się i dzwonię do babki, że wszystko załatwione i ona oke, oke to papiery pozałatwia i będziemy w kontakcie. Informowałem jakieś 3 tygodnie temu, dziś 27 maj i nic, zero telefonu. To tak wygląda dotrzymywanie słowa w korpo?

#praca #pracbaza



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@FedoraTyrone: umowa słowna to również umowa, jeżeli firma słownie deklaruje ze bedziesz zatrudniony to nawiazuje z Toba umowe. Trudno to udowodnić bo ostatecznie to jest słowo przeciwko słowu, dlatego warto zawsze pytać o potiwerdzenie mailowe. @mirko_anonim zadzwon i zapytaj jak wyglada sytuacja, jesli powiedza ze dziekujemy mozesz przez prawnika wystosować jakieś szybkie pismo, może ci troche wypłaca zadośćuczynienia.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: chcą płacić za Ciebie połowę po prostu i możliwe, że w UP skończyły się środki na tzw. prace interwencyjne, więc biorąc pod uwagę koszty to albo grają na czas i liczą na pozytywną decyzję UP albo dostali negatywną i głupio tak dzwonić, że jednak nie więc wleciała strategia ciszy. To nie korpo, to januszex.
  • Odpowiedz