Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim jeżeli przyjaciółka w dobie powszechnego Internetu nie jest w stanie ocenić trzeźwo na co się pisze no to nie wiem. Chyba w takim przypadku warto próbować wszystkiego co może choć trochę pobudzić szare komórki do pracy bo tu nie ma nic do stracenia. Założyłem roboczo, że jest dorosła i nie mieszka w Korei Północnej.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: no nic nowego miałem w pracy taką nawiedzoną która jeździła na tą ceremonię do Czech akurat. Dzień w dzień opowiadała nam o spotkaniu z szamanem o tym że pokonała swoje ego(z jej opowieści wynikało że wszyscy rzygali a obok przechadzał się bóg czy inna matka boska xD) o tym że teraz już może wyrwać się ze szponów korporacji. I że to otworzyło jej wszystkie czakry oraz pomogło odnaleźć cel
  • Odpowiedz
@owsikalfred: jeśli jest szczęśliwa, mniej stresu w życiu ma to... czemu nie? wyrwała się z motłochu korporacji, gonitwy, stresującego życia. nie popadając w skrajności mimo wszystko lepiej być uważanym za nienormalnego ale być szczęśliwy, niż za normalnego trybika w tej maszynie, który ledwo sobie radzi tylko tego nie pokazuje.
  • Odpowiedz