Aktywne Wpisy

raven4444 +34
Obserwowanie masowego „robienia laski” grze Expedition 33 to, muszę wyznać, zjawisko wręcz komiczne.
Gra „niezależna” stworzona za 10 milionów dolarów, z gwiazdorską obsadą głosową i wsparciem bogatych inwestorów, a przy tym korzystająca z gotowych zasobów Unreal Engine – a wszystko to podparte emocjonalnie manipulacyjną fabułą, którą każdy, kto przeczytał choćby jedną czy dwie książki wykraczające poza płyciznę współczesnej beletrystyki, uzna za banalną i ckliwą – zgarniająca każdą nagrodę w 2025 roku, to coś,
Gra „niezależna” stworzona za 10 milionów dolarów, z gwiazdorską obsadą głosową i wsparciem bogatych inwestorów, a przy tym korzystająca z gotowych zasobów Unreal Engine – a wszystko to podparte emocjonalnie manipulacyjną fabułą, którą każdy, kto przeczytał choćby jedną czy dwie książki wykraczające poza płyciznę współczesnej beletrystyki, uzna za banalną i ckliwą – zgarniająca każdą nagrodę w 2025 roku, to coś,

pyszniarz +118
Uwaga, spam alert! ʕ•ᴥ•ʔ
XTB reklamuje się w kanale Zero Stanowskiego – a ostatnio pan Stanowski wypuścił prorosyjski reportaż Marii Wiernikowskiej z Rosji. Tak, ten sam, o którym teraz wszyscy gadają w sieci ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jako klient XTB wysłałem im maila, bo nie podoba mi się pośrednie wspieranie propagandy i reklamowanie się w mediach, które
XTB reklamuje się w kanale Zero Stanowskiego – a ostatnio pan Stanowski wypuścił prorosyjski reportaż Marii Wiernikowskiej z Rosji. Tak, ten sam, o którym teraz wszyscy gadają w sieci ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jako klient XTB wysłałem im maila, bo nie podoba mi się pośrednie wspieranie propagandy i reklamowanie się w mediach, które





Witam,
dziś się udało wyjechać z nowymi znajomymi, obecnie mieszkam 500km od domu rodzinnego. Jestem w nowym miejscu i nie znałem do dziś kogoś z pasją do rowerów. Wczoraj się zgadaliśmy na czacie rowerowym i ustawiliśmy się w centrum Kielc. Miałem trochę obaw, strachu jak sobie poradzę. Ja srebrna strzała mtb, jeden kolarzówka drugi gravel. Moją mocną stroną jestem ja sam. Zrobiłem duże postępy jeżdżąc przez zimę i wiosną wczesną. Ale i tak ja i te rowery, w głowie miałem myśli nie dam rady, myślałem jak moi tu znajomi, za szybki jesteś tyle jeździsz nie chce mi się z Tobą jeździć, tak samo podchodziłem. Tu taj w głowie pewne hasło trudności wzmacniają i wyjechałem. Rzecz jasna po mocnej kawie, śniadaniu i niestety nie zrobiłem rozgrzewki.
Podróż do Kielc mijała przyjemnie, w końcu bez nawigacji jechałem po tym mieście. Dojechałam pierwszy, poczekałem chwilkę rozciągając się. Jechaliśmy razem, dużo rozmawiali o częściach, ja rowerzysta, cóż koło wycentruje jako tako, dętkę zmienię i inne proste rzeczy. Wiem że mtb ma korbę na kwadrat, a w czarnym rumaku jest z prześwitem.. więc trochę wyłączony jechałem. Kilometr po kilometrze włączałem się w rozmowę opowiadając o sobie. O swych podróżach i wyczynach na rowerku. Tempem spokojnym jechaliśmy, raczej bez spiny szło mi bez problemu. Dojechaliśmy nad jezioro Sielpia Wielka, panowie sobie po piwie kupili, ja czarną kawunię. Posiedzieliśmy godzinkę i powrót, wiatr się zmagał i cztery litery mnie boleć zaczynały od tego siodła. Cóż mam nadzieję że w tym tygodniu mój esker wróci do mnie prawidłowo dopasowane siedzenie mam tam. :D Przed Kielcami się rozstaliśmy każdą w swoją stronę i powrót do hostelu następuje.
Zadowolony jestem sam z siebie, ze swoich postępów, ciągłe jeżdżenie przynosi efekty. Po prostu jeżdżę, nawet na cuyferki nie patrzę, może wkrótce powrót do domku rodzinnego nastąpi na a nie z.
Wnioski:
- jeździj dalej uśmiechnięty,
- sto kilometrów, nie jest zbyt dużym wyzwaniem dla mnie,
- lepiej w kilku jechać niż samemu.
#rowerowyrownik #orlenbikechallenge
Skrypt | Statystyki