✨️ Obserwuj #mirkoanonim Słuchajcie, mam pytanie o #wynajem (lub #najem). Mianowicie chcę się niedługo przeprowadzać do Warszawy, bo w robocie mocno cisną na pojawianie się w biurze. No i trochę popatrzyłem, trochę podzwoniłem i chyba już nie istnieje najem na czas nieokreślony, jedynie najem okazjonalny lub równo 1 rok. Trochę mi to przeszkadza, bo próbuję się rekrutować do roboty za granicą i jeśli by z tego cokolwiek wyszło, to pewnie najwcześniej za pół roku, a średnio by mi pasowało być przez tyle czasu zwolnionym, bo nie mogłem być w biurze. Oczywiście rozumiem, że mogę potem spróbować znaleźć kogoś na swoje miejsce na resztę czasu, ale co by się stało w przypadku, gdybym nie mógł kogoś znaleźć? Zabranie kaucji to pewnie minimum, do tego postępowanie karne + konieczność zapłacenia kasy np za drugie pół roku?
@mirko_anonim jeżeli wynajmował byś od osoby prywatnej to można się dogadać. Jeżeli planujesz wynajmować od “firmy” która przerabia mieszkania na “klatki” pod wynajem to z doświadczenia znajomych - ostatni miesiąc nie płacisz - zabierają sobie z kaucji i po prostu się wyprowadzasz zrywając umowę.
Firmom tego typu nie opłaca się kogoś szukać, ciągać po sądach tym bardziej że dzisiaj jesteś a a jutro będziesz za granicą. W kilku przypadkach słyszałem podobne
@Feeder no właśnie raczej od osoby prywatnej, firmy to jakieś horrendalne ceny mają z tego co widzę. A co do osoby prywatnej - ale w przypadku braku porozumienia to (przynajmniej z perspektywy prawnej) taka osoba mogłaby żądać płatności za resztę okresu, jeśli jest najem okazjonalny, nie? Nwm do końca jak to tu wygląda, bo przez ostatnie 4 lata miałem normalnie na czas
@mirko_anonim: a na serio to tak, wynajmujący mógłby żądać od Ciebie zapłaty za każdy pozostały miesiąc z okresu, na który się umówiliście. Nie ma przy tym takiej zasady, że możesz poszukać kogoś na swoje miejsce - jest to wyłącznie dobra wola wynajmującego.
Natomiast to, co piszesz o postępowaniu karnym to oczywiste bzdury.
Słuchajcie, mam pytanie o #wynajem (lub #najem). Mianowicie chcę się niedługo przeprowadzać do Warszawy, bo w robocie mocno cisną na pojawianie się w biurze. No i trochę popatrzyłem, trochę podzwoniłem i chyba już nie istnieje najem na czas nieokreślony, jedynie najem okazjonalny lub równo 1 rok. Trochę mi to przeszkadza, bo próbuję się rekrutować do roboty za granicą i jeśli by z tego cokolwiek wyszło, to pewnie najwcześniej za pół roku, a średnio by mi pasowało być przez tyle czasu zwolnionym, bo nie mogłem być w biurze. Oczywiście rozumiem, że mogę potem spróbować znaleźć kogoś na swoje miejsce na resztę czasu, ale co by się stało w przypadku, gdybym nie mógł kogoś znaleźć? Zabranie kaucji to pewnie minimum, do tego postępowanie karne + konieczność zapłacenia kasy np za drugie pół roku?
#prawo #nieruchomosci #mieszkanie
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Jeżeli planujesz wynajmować od “firmy” która przerabia mieszkania na “klatki” pod wynajem to z doświadczenia znajomych - ostatni miesiąc nie płacisz - zabierają sobie z kaucji i po prostu się wyprowadzasz zrywając umowę.
Firmom tego typu nie opłaca się kogoś szukać, ciągać po sądach tym bardziej że dzisiaj jesteś a a jutro będziesz za granicą. W kilku przypadkach słyszałem podobne
@Feeder no właśnie raczej od osoby prywatnej, firmy to jakieś horrendalne ceny mają z tego co widzę. A co do osoby prywatnej - ale w przypadku braku porozumienia to (przynajmniej z perspektywy prawnej) taka osoba mogłaby żądać płatności za resztę okresu, jeśli jest najem okazjonalny, nie? Nwm do końca jak to tu wygląda, bo przez ostatnie 4 lata miałem normalnie na czas
Natomiast to, co piszesz o postępowaniu karnym to oczywiste bzdury.