Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim ale p---------e xD

Kilka lat temu faktycznie firmy zatrudniały ludzi po bootcampach dość często bo po prostu brakowało ludzi. Było więcej zgłoszeń niż chętnych ludzi. O faktem jest to że było trudniej się uczyć programowania bo nie było tak wielu pomocy naukowych jak dzisiaj.
Są książki, udemy, kursy na YT za free, dokumentację, ai (ale tu trzeba byc troszkę ostrożnym), także sama nauka programowania to nie jest jakieś Rocket science. Ale
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): Nie ma znaczenia czy zrobiłeś bootcampa za 20,000plnów, kurs Udemy za 50zł, darmowe studia 5-letnie czy tutorial z YouTube’a.

Przychodzisz na rozmowę i masz sensownie gadać o technologiach i pokazać, że umiesz myśleć nad problemami, i zrobić może jakieś zadanko, i potem o nim sensownie gadać.

Widziałem wymiataczy i wśród samouków, i wśród studentów. I tak samo z kompletnymi bałwanami którzy mieli odznaki i certyfikaty, a nic nie umieli.
  • Odpowiedz