Wpis z mikrobloga

Dzieją się ze mną jakieś dziwne rzeczy, miesiąc temu rzuciłem fajki, na jakiś czas też zawiesiłem alko (lubię więc planuje sporadyczne spożycie, ale od miesiąca jestem czysty). Od tygodnia zacząłem biegać, zaczęło mi to sprawiać przyjemność. Planuję zgubić 10kg. Dajcie kilka plusów dla wytrwalosci, sam za siebie trzymam kciuki. #chwalesie #bieganie #alkoholizm
  • 30
  • Odpowiedz
@ronin88666 miałem to samo jak poznałem i zakochałem się w jednej kobiecie.
Alko odstawiłem na 1.5 roku, zacząłem biegać i gdy się rozstaliśmy, to znowu wróciłem do alko, bieganie jednak zostało, bo to jedna z najlepszych rzeczy w życiu.
Jak chcesz zrzucić kilogramy, to nie zapomnij o odpowiniej diecie, bo tutaj nawet bieganie nie pomoże.
  • Odpowiedz
  • 1
@JoeBlade: mam świadomość, nie chce się porywać od razu na księżyc. Odstawiam węgle, więcej białka, warzyw, ale też bez przesady, nie chce iść w keto. Ogólnie planuje bardzo dużo się ruszać. Biegi, siłownia, basen i dieta ŻM i zero posiłków po 18.
  • Odpowiedz
@ronin88666: Powodzenia miras, ja wróciłem do ostrego treningu i planuje rzucić fajki, samorozwój / poprawa swojego zdrowia / pozbywanie się niezdrowych nałogów zawsze na duży plus, będę trzymał kciuki :)
  • Odpowiedz
@ronin88666: 10 kg to nie aż tak dużo, jak się wydaje, ciężej jest to utrzymać i dalej pracować nad sobą

nie daj się wciągnąć w jakieś głupie diety, wypracuj nawyki zdrowego odżywania
  • Odpowiedz
@ronin88666: rel Mireczku, w listopadzie przestałem ćpać opio, od miesiąca bez alko, a od kilku dni bez fajek.

Nie wiem co się ze mną dzieje, świat dał mi nagle determinację do zmiany na lepsze, chociaż nie wiem po jaką cholerę. Wcześniej miałem podobne akcje i za bardzo porywałem się z motyką na słońce(za dużo rzeczy naraz), a teraz robię wszystko na spokojnie i po swojemu, a efekty się utrzymują.
  • Odpowiedz
@ronin88666: powodzenia! ja sobie odpuściłem alko 4 miesiące temu i w sumie nie tęsknię choć pierwsze dwa tygodnie były Ciekawym doświadczenie, pomimo twardego postanowienia we łbie same pojawiały się myśli typu "a czemu by się nie napić" chote gówno.
Choć i tak Najgorsze w niepiciu nie jest dla mnie trwanie w trzeźwości tylko tłumaczenie w kolko otaczającym mnie osobą, dlaczego nadal nie pije.
A waga sama zleci u mnie to
  • Odpowiedz
  • 0
@lisek_cytrusek: w moim przypadku palilem bardzo długo ale z niską częstotliwością (średnio do kilku papierosów dziennie), jakiś rok temu przerzuciłem się na e-papierosy z podgrzewanym tytoniem. To zmieniło totalnie moja percepcję na tradycyjne papierowy. Zwykłe fajki zaczęły mi niezmiernie śmierdzieć. Miesiąc temu zapomniałem do pracy zabrać e-papierosa. Następnego dnia nie wziąłem już z premedytacją i jakoś poszło. Nie miałem problemów z nastrojem, bardiie byłem zdziwiony że nie ciągnie mnie aż
  • Odpowiedz