Wpis z mikrobloga

@Bartekgkw: nawet taki paździerz się lepiej ogląda, a nie stypa jak na narodowym ( _) Piłkarze też czują na dupie presję kibiców, tak jak na treningu jak ktoś cię motywuje i drze ryja to można z siebie więcej wykrzesać. Kibicowanie na narodowym to jest dno dna.
  • Odpowiedz
@Yakooo Ostatni organizowany doping na polskim stadionie był w meczu z Wybrzeżem Kości Słoniowej bodajże w 2010, potem jak był Boniek to chciał zrobić wizerunek reprezentacji przyjaznej dla rodzin z dziećmi, dlatego podniósł ceny biletów i teraz na reprę u nas chodzą janusze, pikniki, dzieciaki itp. co potrafią śpiewać tylko Polska Polska i hymn w 80. minucie. Na wyjazdach to masz głównie emigrantów, którzy są w większości takimi mariuszkami z brajton,
  • Odpowiedz
@bardzomalyczlowiek: ale to wcale nie o to chodzi. PZPN nie daje biletom stowarzyszeniom kibiców ekstraklasy którzy robili kiedyś doping na kadrze. Efekt jest taki jak widzicie, wszystkie bilety idą do Jamnuszów lub innych Oskarków. Za to w zamian nie ma patologii na trybunach :)
  • Odpowiedz
  • 0
Boniek chcial zrobic piknik i go zrobił, fatwlna stomosfers jest na tym narodowym ale do czasu jak nie zrobią trybuny ultras (jak np. Na Węgrzech) tak bedzid.
  • Odpowiedz
@Xing77 no pewnie odpowiedzialność zbiorowa to ideał dla niektórych xd jest system monitoringu na stadionie to nich się tym zajmują jak jakiś patus coś #!$%@?. Widziałem głosy na X że znów będzie piroechnika itd. l #!$%@? by było, tajemnica poliszynela jest to że kluby dają na to ciche przyzwolenie, bo chyba nie wierzysz że ultrasi wnoszą takie ilości rac przez zwykle bramki z macaniem przez ochronę, na własne oczy widziałem na
  • Odpowiedz