@SepulkoZnawca: my też mamy od słowa tea tylko z prefixem herba. Tutaj wikipedia na ten temat:
Polska nazwa herbata to zbitka pochodząca od łac. herba thea (gdzie pierwszy wyraz herba oznacza „ziele”, a drugi – thea – jest >zlatynizowaną postacią chińskiej nazwy tejże rośliny[2]). W Chinach znak określający herbatę: 茶 jest różnie czytany w zależności od >dialektu: tê – dialekt hokkien (skąd pochodzą określenia w językach zachodniej Europy) oraz chá,
Czesc Sprawa jak w temacie, szukam osob z dawnego forum z oficjalnej cdpowej strony BG2, irca #bgpl i pozniejszych iteracji min. prywatne forum valhalla.jzb.info., czesc ludzo byla tez aktywna na forum harfiarzy i innych. Gdybym mial zgadywac to stawialbym ze spolecznosc zyje gdzies na jakiejs prywa
Mirki z #wroclaw - gdzie na miejscu dobiorę i kupię szpej typu przełączniki kołyskowe, złączki do zarabiania i temu podobne. Axel na Dworcowej zamknięty, a naszło mnie na projekt optymalizacji zasilania zabawek w szafie rack.
Czy może zostało mi tylko zamawianie w neta, bawienie się w przymiarki i zwroty pierdół za kilka PLN?
@Nieszkodnik: o, to zwracam honor, nie sądziłem, że są aż tak głupi, a tu okazuje się, że są ciut głupsi. "Legendarna defilada w oblężonej Moskwie. Żołnierze maszerowali bezpośrednio na linię frontu, oddaloną o ok. 30–70 km od Kremla." - a to już w ogóle p------e jak lato z radiem
tam kartonów albo w inny sposób nie "zaburza estetyki". Komentarze są jednoznaczne, peron im odjechał bardziej niż na warszawskim Wilanowie. Cofamy się do okresu PRL, gdy donos był podstawą działania władzy.
Do Rady Miejskiej Wrocławia trafił wczoraj projekt zmiany zasad korzystania z biletów czasowych w komunikacji miejskiej we Wrocławiu. Jego autorzy chcą, by bilety 15-, 30-, 60- i 90-minutowe obowiązywały według czasu zapisanego w rozkładach jazdy. Obecnie kluczowy jest rzeczywisty czas przejazdu, co sprawia, że pasażerowie nie wiedzą, ile naprawdę zapłacą za przejazd. Zwłaszcza, że aż 21,67% kursów autobusów komunikacji miejskiej we Wrocławiu jest opóźnionych.
@murison: ale to nie tłumaczy jak miałoby to wyglądać. Kupujesz godzinny bilet i chcesz zmienić tramwaj na inny. Jak niby sumujesz czasy rozkładowe, jak dokumentujesz ile jechałeś jednym tramwajem a ile drugim?
Chyba źle tłumaczymy młodym, czym były lata 90.Moim zdaniem to powinno brzmieć mniej więcej tak: Wyobraź sobie, że nie ma smartfona. W ogóle. Telefon jest jeden, stacjonarny, w przedpokoju, na kablu krótszym niż twoja cierpliwość. Jak ktoś dzwoni, wszyscy słyszą. Jak dzwoni po 21:00 – wszyscy się patrzą bo pewnie coś ważnego... Nie ma social mediów, streamów, blogów, vlogów, podcastów, vape’ów ani hulajnóg elektrycznych. Internet jest legendą, a
@Sojer: nie szansa, tylko pewność. Konserwator kostki wrocławskiej zgodził się na asfalt na Powstańców pod warunkiem, że na rondzie zostanie kostka. A wszystko w trakcie audycji w Radiu Wrocław.
@nie_umiem_inwestowac: mniej więcej w tym czasie wyginęli brukarze, którzy umieli tak położyć kostkę. Może i będzie krzywo, ale za to drogo i nietrwale.
źródło: 1000006456
Pobierz