Aktywne Wpisy
#igrzyskabebzonow zapisy v9 wystartowaly
regulanin jest w srodku
grubasy, komen tujcie tak by calydzien bylow goracych i ludzie widzieli ok?
co jakis czas jeden grubas da komentarz i bedzie ok
regulanin jest w srodku
grubasy, komen tujcie tak by calydzien bylow goracych i ludzie widzieli ok?
co jakis czas jeden grubas da komentarz i bedzie ok

Zartos_Larpiarz +452
Mam nadzieję, że dojadą tego typa co rozwiesił te naklejki że niby Maksym to pdf. Serio to obrzydliwe
#konfitura
#konfitura





#pracbaza #korpobaza
Prawie rok temu zmieniłam pracę na taką w #korpobaza. Wcześniej pracowałam w mniejszych firmach, troszkę januszexach. Gdy dostałam pracę w jednym z lepszych korp bez wcześniejszego doświadczenia, praktycznie po studiach, na prawie technicznym stanowisku, za 10k, 100% zdalnie, to myślałam, że złapałam pana boga za nogi. Super ludzie, brak żadnego mobbingu, absolutnie żadnych nadgodzin, super atmosfera. Niestety szybko przyszła rzeczywistość. Na początku dodam jeszcze, że zapewne osoby, które nie były nigdy w mojej sytuacji, nie będą wiedziały o czym mówię i nie zdziwi mnie wysyp komentarzy pod tym postem, że nie mam co narzekać i że jestem głupia. Do rzeczy. Zostałam wrzucona na projekt, na którym na początku było trochę pracy, ale z czasem zaczęło być jej coraz mniej. Teraz praktycznie nie mamy żadnych klientów, na 50 osób w teamie, realnie pracuje około 20, reszta kompletnie nie ma co robić. Moje wszystkie dni wyglądają tak samo. Rano call, później nie robię absolutnie nic. Mój manager wie jaka jest sytuacja, znajomi z projektu też, już nawet razem na głos rozmawiamy, że to jakiś absurd. Przez ten rok w czasie pracy skończyłam już kilkanaście kursów, starałam się przebranżowić, wysłałam setki cv. Mam wrażenie, że wpadam w jakiś marazm. Nie jest to kwestia miesiąca lub tygodni, ale prawie całego roku! Czuję się absolutnie zbędna i niepotrzebna. Dom mam wysprzątany na błysk, codziennie kilka spacerów, wszystkie sprawy na bieżąco załatwione. Najgorsze jest to, że zaczęłam obserwować niepokojący objaw, że zaczynam już tracić zainteresowania rzeczami spoza pracy. Nie chce mi się chodzić na treningi, na zakupy (jakieś lepsze ubrania itp.), dbać o siebie. Mam wrażenie, że miałam więcej motywacji do życia, gdy pracowałam stacjonarnie, czułam, że jestem potrzebna. Większość ludzi powiedziałoby, że żyję jak w bajce. Co miesiąc przychodzi na konto wypłata, żadnych obowiązków. Ale ja się czuję jak w złotej klatce. Chciałabym zmienić tę pracę, ale jest kryzys i absolutnie nikt nie odpowiada na moje cv. Czasem mam ochotę napisać gdzieś, że błagam o jakąś pracę. Jestem już zmęczona byciem nikim, byciem zbędną, jestem zmęczona kończeniem kolejnego kursu, doszkalaniem się itp. Nawet moje hobby mnie już tak nie cieszy.
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Swoja droga - nie masz przypadkiem wolnego stanowiska pracy? Powaznie pytam
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi