Wpis z mikrobloga

@crucian: trochę niewyobrażalna sytuacja ludziom spadały ciężary niespotykane na komercyjnych siłowniach na klatkę lub szyję podczas wyciskania bez trwałych uszczerbków zdrowia. Tym bardziej tu o jakiejś godzinie gdzie raczej byli ludzie, Ciekawa sprawa albo coś się odwaliło na poziomie wygrania w totka
  • Odpowiedz
@Kasahara: nie musiało być jakoś dużo, jak sztanga leciała prosto na ryj, a kilka razy mi zdarzyło się tak łapać sztangę przy asekuracji. Całe szczęście, że albo we dwóch albo nie było tak dużo, żeby tego nie wyhamować
  • Odpowiedz
@Saprofit: no ale heh widziałem tak spadające sztangi z wyprostowanych rąk i to takie bliżej 200 kg i nadal ciężko od tego umrzeć. Zresztą zobacz mało takich opisów i akcji z netu na tak popularny sport jakiś epicki niefart
  • Odpowiedz
@Kasahara: no tak, bezapelacyjnie była to naprawdę niefortunna sytuacja i też sądzę, że musiało wydarzyć się coś więcej, niż tylko sam upadek ciężaru, może jakiś zawał albo tętniak pękł, kij wie...
  • Odpowiedz
@Kasahara: @Saprofit Nie jest powiedziane (albo ja jestem ślepy) że to wyciskanie. Może np siad i poleciał do przodu bez zabezpieczeń? Przy wyciskaniu też może jakoś niefortunnie typu wypadła mu na twarz/szyję albo jakiś skos w dół - wtedy dodatkowo jeszcze przydusi jak zjedzie na szyję.
Jak masz pecha to dużo nie trzeba, koledze na stope 2.5kg spadło ze stojaka - wydaje się niewielkie a stopa połamana.
Albo nie
  • Odpowiedz