Wpis z mikrobloga

Moja mama jest w szpitalu, ma raka.


@mirko_anonim: póki sprawa się nie zakończy to nie wyjedziesz.

Ale później ogarnij wszystko i kierunek zachód.
Komornicy nie działają szybko, to da ci kilka miesięcy czasu, dodatkowo z komornikiem można (i należy)
  • Odpowiedz
Już mało zostało ci tych długów, tylko przytłaczają cię te wszystkie problemy. Dasz radę. Spłacisz dług, poznasz jeszcze kogoś, i mieszkanie weźmiecie. Tak jak wszystko się teraz p------i, tak przyjdzie czas,że się poprawi, tylko się nie poddawaj.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: przy każdej parafii są jadłodajnie.A jak nie,zadzwon do najblizszej i powiedz jaka sytuacja.Pomogą.Są też pewnie jadłodajnie.Wyszukaj w necie.Ugadaj sie z komornikiem a najlepiej jeszscze do psychiatry i wniosek do sądu o odroczenie spłaty.W tedy za granice.Najlepiej do holandii.Duzo biur pracy w polsce nawet oferuje oprucz spania darmowy wyjazd do Holandii lub ze mozesz za podroz pózniej spłacic.
  • Odpowiedz
O tym, że jestem głodny, nie mogę się skupić na niczym i nie mogę myśleć o niczym.


@mirko_anonim:
1. Zorganizuj najważniejsze, czyli jedzenie. Jadłodajnie, tanie jedzenie w okolicy. Skieruj się do MOPSu.
2. Zajmij się matką.
3. Załatw sobie psychologa, bo
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: 26k to nie jest tak źle. Cokolwiek było przed było zle, teraz nie ma powodów do obaw. To mniej niż rok pracy za minimalną. Do spłacenia w dwa latka stukając od czasu do czasu nadgodziny przy życiu minimalistycznym jaki masz teraz rok, bez przemacania się.
Alternatywa jest upadłość konsumencką, czyli mówisz elo siema, długów nie ma, kasują ci majątek do portek, nie dostaniesz kredytu przez najbliższe 10 lat ale
  • Odpowiedz