✨️ Jak podjąć decyzję o przyszłości zawodowej?Ⓘ Cześć, Piszę do osób z doświadczeniem na rynku pracy.
Mam 19 lat i stoję przed trudnym wyborem: iść do pracy, na studia, czy zrobić coś innego. Po szkole mogę liczyć tylko na minimalne wynagrodzenie, choć w jednym korpo przyjmują osoby takie jak ja. Praca to głównie nocne zmiany, zarobki około 5500 zł na rękę – bardzo przyzwoicie jak na start, ale nie wiem, czy pracowanie tam całe życie spełni moje ambicje.
Jeśli się nie rozwijam, moje możliwości finansowe będą ograniczone: minimalna lub nocne zmiany, które są męczące. Rodzice namawiają mnie na studia: „Nie marnuj talentu”, „Nie chcesz być zwykłym robolem!”, a ja boję się ich zawieść. Z drugiej strony, studia to czas – zanim zarobię dobre pieniądze, mogę mieć ponad 30 lat, a i tak nie ma gwarancji, studia 30 lat temu to coś zupełnie innego niż studia teraz które są masową drukarnią dyplomów często bez pokrycia. Dla mnie dobre zarobki to 7500 zł, a 10 000 zł uznałbym za bardzo duży sukces jeśli bym takie zarobki osiągnął do 30 roku życia.
Chcę wiedzieć, w którą stronę iść: kursy, szkolenia? Moje kwalifikacje to matura, średniozaawansowany angielski, podstawy niemieckiego i hiszpańskiego oraz podstawy programowania. Czy lepiej postawić na języki, programowanie czy coś innego?
Będę wdzięczny za rady od osób z doświadczeniem na rynku pracy. Moje marzenia to mieszkanie za granicą i podróżowanie po świecie.
@mirko_anonim: ucz się tak długo jak możesz wybierz coś co ci pasuje i możesz to rozwijać o dodatkowe umiejętności. nawet przedszkolanka teraz musi mieć maturę. praca a zwłaszcza, na noce, gdzie policz jaki masz mieć wiek emerytalny, i na ile ci zdrowia starczy, szybko wytnie cie z życia towarzyskiego. A jeśli masz nocki to może być i system 3 zmianowy pracy i umowa zlecenie dla agencji, a to ci się
@mirko_anonim: Nie słuchaj debili wyżej. Bardzo dobrze, że zastanawiasz się teraz nad swoją przyszłością. Napewno nie idź w IT - daję 2/3 lata jeszcze branży, zanim pojawią się konkretne spadki zarobków, nie jest to stabilna branża nawet jeśli pracujesz w researchu AI.
Ja bym Ci osobiście polecił iść na elektrotechnikę, bo to otwiera najwięcej możliwości - zawsze możesz iść w IT po tym, możesz kłaść instalacje w domach czy pracować
@mirko_anonim: pracuj i studiuj jednocześnie. Im więcej na siebie weźmiesz poki jestes mlody tym lepiej. Potrzebujesz hajsu i tak na zycie i zabawę. Zastanów się nad studiami niestacjonarnymi lub stacjonarnymi polaczonymi z jakims mcdonaldem i glovo. Za 5 lat bedziesz mial doswiadczenie juz jakiekolwiek w pracy, moze trochę odlozonego hajsu, jakis papier i jasniejszy obraz na to co chcesz robić w życiu
@mirko_anonim: studia plus zbieranie doświadczenia zawodowego. Pójdziesz na robola to szybko osiągniesz szklany sufit. Nawet z g---o papierkiem możesz iść na podoficera.
@mirko_anonim: nie daj się też ponieść totalnie marzeniu o mitycznym FIRE w twojej sytuacji w młodym wieku.
To że się niektórym udaje raczej wynika z tego że przez nieoptymalność tymczasową rynku pracy trafili w deficytowe branże, lub bardzo mocno zaryzykowali kapitał i wygrali w kasynie.
Lepiej celuj w znalezienie czegoś co możesz chcieć robić bez tesknego spogladania na promocje taboretow i sznurow w castoramie.
Masz 19 lat i pytasz o programowanie w 2026? Serio? ( ͡°͜ʖ͡°)
Słuchaj młody, powiem ci coś czego rodzice ci nie powiedzą bo sami nie wiedzą.
Programowanie - zapomnij. Rynek jest martwy. 500 osób na jedno stanowisko juniorskie. Hindusi robią to samo za 1/5 twojej stawki. AI za chwilę zastąpi połowę entry-level. Bootcampy wypuściły tysiące desperatów którzy teraz pracują w Żabce. "Podstawy programowania" to dziś tyle warte
@mirko_anonim: pytanie jakie studia jesteś w stanie zrobić. Bo jeśli ledwo zdałeś maturę, to idź do pracy i tam zobaczysz, czy odpowiada ci gnicie w tym samym miejscu przez lata za średni hajs. Niektórym to odpowiada. Pomyśl Mirka wyżej z energetyką jest ciekawy. Idziemy w atom, a infrastruktura cały czas się rozwija i będzie potrzeba do tego ludzi, od zwykłych monterów po projektantów i inżynierów. Nie słuchaj wykopków co twierdzą,
@mirko_anonim: studia w polsce to g---o. Studiowałem na studiach inżynierskich i odszedłem na osttaniom semestrze bo szkoda mi było czasu na to gowno. Po studiach byłbym oficerem na statkach i zarabiał kilkanaście tyssiecy miesiecznie ale nie byłoby mnie w domu przez pół roku. Zacząłem pracę w transporcie jako spedytor. Bez doswiadczenia. Zaczynałem od najnizszej krajowej czyli 1900 zł netto xd w 2018. W tym momencie jestem dalej w tej samej
@polllk: @PetalMindXd Głupi jesteście, młody widać że się chce rozwijać, nie ma zawyżonych oczekiwań, pisze spokojnie z pokorą a tu przyjdzie taki debil co napisze
za szybko gonisz za hajsem
A co ma robić w tym wieku, zarabianie 7500 w wieku 30 lat jak na dzisiejsze czasy to też nie jest wygórowane marzenie, co innego jakby chciał zarabiać 20000 od razu po szkole, bez niczego.
@wielkifanrapu: młody musi ogarnąć, że sama ambicja nic nie da i HEHE rozwój kończy się tam gdzie się kończą twoje umiejętności miękkie. Sama chęcią rozwoju i wykształceniem pieniędzy nie zacznie zarabiać
@wielkifanrapu: ja uważam, że najpierw trzeba się zastanowić co się lubi w życiu robić, żeby później pół życia nie robić czegoś czego się nie lubi. Lol. I Co sobie za pieniążki kupi? Samochodzik lepszy? Czy może mieszkanie? I tak w tyrze będzie 8h z 16 życia prócz weekendów
Cześć,
Piszę do osób z doświadczeniem na rynku pracy.
Mam 19 lat i stoję przed trudnym wyborem: iść do pracy, na studia, czy zrobić coś innego. Po szkole mogę liczyć tylko na minimalne wynagrodzenie, choć w jednym korpo przyjmują osoby takie jak ja. Praca to głównie nocne zmiany, zarobki około 5500 zł na rękę – bardzo przyzwoicie jak na start, ale nie wiem, czy pracowanie tam całe życie spełni moje ambicje.
Jeśli się nie rozwijam, moje możliwości finansowe będą ograniczone: minimalna lub nocne zmiany, które są męczące. Rodzice namawiają mnie na studia: „Nie marnuj talentu”, „Nie chcesz być zwykłym robolem!”, a ja boję się ich zawieść. Z drugiej strony, studia to czas – zanim zarobię dobre pieniądze, mogę mieć ponad 30 lat, a i tak nie ma gwarancji, studia 30 lat temu to coś zupełnie innego niż studia teraz które są masową drukarnią dyplomów często bez pokrycia. Dla mnie dobre zarobki to 7500 zł, a 10 000 zł uznałbym za bardzo duży sukces jeśli bym takie zarobki osiągnął do 30 roku życia.
Chcę wiedzieć, w którą stronę iść: kursy, szkolenia? Moje kwalifikacje to matura, średniozaawansowany angielski, podstawy niemieckiego i hiszpańskiego oraz podstawy programowania. Czy lepiej postawić na języki, programowanie czy coś innego?
Będę wdzięczny za rady od osób z doświadczeniem na rynku pracy.
Moje marzenia to mieszkanie za granicą i podróżowanie po świecie.
#b2b #uop #prawo #prawopracy #pracbaza #programista15k #rynekpracy #studbaza #studia #nauka #rozwojosobisty #inwestycje #gielda
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Dipolarny
❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników. Wspomóż projekt
Ja bym Ci osobiście polecił iść na elektrotechnikę, bo to otwiera najwięcej możliwości - zawsze możesz iść w IT po tym, możesz kłaść instalacje w domach czy pracować
To że się niektórym udaje raczej wynika z tego że przez nieoptymalność tymczasową rynku pracy trafili w deficytowe branże, lub bardzo mocno zaryzykowali kapitał i wygrali w kasynie.
Lepiej celuj w znalezienie czegoś co możesz chcieć robić bez tesknego spogladania na promocje taboretow i sznurow w castoramie.
Praca ma wartość sama w sobie
@polllk: a czym ma mierzyć, prestiżem społecznym xD? Do roboty idzie się po pieniądze.
Słuchaj młody, powiem ci coś czego rodzice ci nie powiedzą bo sami nie wiedzą.
Programowanie - zapomnij. Rynek jest martwy. 500 osób na jedno stanowisko juniorskie. Hindusi robią to samo za 1/5 twojej stawki. AI za chwilę zastąpi połowę entry-level. Bootcampy wypuściły tysiące desperatów którzy teraz pracują w Żabce. "Podstawy programowania" to dziś tyle warte
Nie słuchaj wykopków co twierdzą,
@polllk: mieszkanie i jedzenie kupuje się za pieniądze, "pasja" to jest dla naiwnych
Zacząłem pracę w transporcie jako spedytor. Bez doswiadczenia. Zaczynałem od najnizszej krajowej czyli 1900 zł netto xd w 2018. W tym momencie jestem dalej w tej samej
A co ma robić w tym wieku, zarabianie 7500 w wieku 30 lat jak na dzisiejsze czasy to też nie jest wygórowane marzenie, co innego jakby chciał zarabiać 20000 od razu po szkole, bez niczego.
Na pasji robię ponad 15k netto miesięcznie. Pozdro