Wpis z mikrobloga

@agareas: Ja zaczynałem jeździć do pracy ok 14km. Tak się wciągnąłem że kupiłem szose i jeździłem dłuższą trasą ok 25km w jedną stronę (tylko wiosna/lato) Jak padało to autobus.
@agareas: raczej bez problemu, ja sie zastanawialem nad podobnym dystansem jednak przez slabe warunki po 1 razie zrezygnowalem (4x dlugi podjazd i zjazd, wymeczyc sie idzie, do tego drogi szybkiego ruchu bez zadnej sciezki), i raczej w tym roku wleci motocykl.
@agareas: W mieście na taki dystans polecał bym wspomagany elektrycznie, poza jak się nie zatrzymujesz do 200m myślę że jest to spoko odległość. Na miejskim jakieś 35~40 min na kolarce gravelu i do 23min zejdziesz po czasie.
Jak będzie padać możesz pomyśleć o ponczo. Prawda jest jednak taka że nawet na cargo nie chce mi się wozić i optuję za przeciwdeszczową kurtką. Błotniki i koszyk/sakwa to minimum - nie chcesz jeździć
@agareas: zapierdzielam tak cały rok, chyba że oblodzone albo pada rano (na powrocie mogę zmoknąć). Prysznic w pracy spoko, ale jak nie masz, można też wziąć koszulkę/majty na zmianę i dezodorant. Ludzie w autobusie w lecie się tez pocą jak myszy i nikt prysznica im nie każe brać